Nie pamiętam hasła

» Wyszukiwarka

» Polecamy

» Kategorie

» Multiprofile

» Kategoria: Finanse i Ekonomia / Finanse Osobiste

Głosuj na tak 2 Głosuj na nie
pobierz

Nienawidzę papierowych pieniędzy!

Krzysztof Lis 28.08.2007, czytano 2,707 razy, pobrano kod HTML 2 razy, komentarzy 0.

Każdy lubi pieniądze, ja inny pod tym względem nie jestem. Są takie dni i sytuacje, gdy papierowy pieniądz doprowadza mnie do szewskiej pasji i wolałbym, by nigdy już nie był używany.

Zaobserwowałem u siebie takie zjawisko, że gdy w portfelu noszę więcej gotówki, szybciej ona z niego znika. Nie wiem na czym to polega, bo jednak łatwiejszy jest dostęp do pieniędzy na koncie przez kartę płatniczą. Takie poczyniłem w każdym razie spostrzeżenie.

Dziś będzie jednak o innej sytuacji.

Umówiony byłem dziś u notariusza, żeby kupić działkę. Na działce za kilka lat stanie mój tani dom. Umówiony z jej właścicielami. Zażyczyli sobie otrzymać 18 000 złotych. Troszkę jeszcze musiałem przygotować na opłacenie notariusza. Więc postanowiłem wypłacić 20 000 PLN.

Sprawa była prosta jeszcze wczoraj o 17:30. Wsiadłem w samochód i pojechałem do lokalnego oddziału ING Banku Śląskiego z zamiarem wypłacenia pieniędzy w kasie. Stan tego konta był wystarczający. Niestety, na miejsce dotarłem kwadrans później. Nie pomyślałem, by wcześniej (dzień wcześniej) sprawdzić godziny otwarcia oddziału. Okazał się być od tego kwadransa zamknięty. I otwarty miał być dziś o 9:30.

Jako że pieniądze były mi potrzebne już o 9:00, rzuciłem się do bankomatu. W kilku partiach wypłaciłem cały dzienny limit, 5 000 PLN. Niestety, nie znam bankomatu, który wypłaca więcej niż dwa tysiące, więc trwało to dość długo.

Potem udałem się do drugiego bankomatu, wypłacić pieniądze z mBanku. Wypłaciłem 4 000 PLN, brakującego tysiąca z nieznanych mi przyczyn nie udało się wypłacić. Udałem się do trzeciego bankomatu, efekt taki sam. Wypłaciłem więc jeszcze 200 PLN z karty kredytowej mBanku, w sumie dziś już nie wiem po co to zrobiłem.

Chwilę później byłem już w domu. Zadzwoniłem do ING BSK i mBanku, dowiedziałem się, że wyższych limitów ustawić nie mogę. Pozostało mi tylko wypłacenie gotówki następnego dnia, odpowiednio wcześnie. Zacząłem więc poszukiwanie oddziału ING BSK, który byłby otwarty odpowiednio wcześnie. Oddziały okoliczne otwiera się nie wcześniej niż o 9:00. Najbliższy otwierany o 8:00 znalazłem w Pruszkowie, 30 km stąd.

Cóż mi pozostało? Wstałem o 6:45, z domu wyjechałem samochodem o 7:00, zdążyłem pojechać do Pruszkowa i wrócić na 9:00.

Oby nigdy więcej... Dlaczego u tego notariusza nie mogło być terminala z internetem? Wpłaciłbym tamtym ludziom kasę na konto elektronicznym przelewem i byłoby pozamiatane...

Krzysztof Lis Zarabianie na blogach

Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.    Głosuj na tak   2   Głosuj na nie



Liczba komentarzy: 0

(nie będzie publikowany)

Artykuł został przedrukowany na następujących stronach:

http://www.konto-oszczednosciowe.pl/    http://bankronblog.blogspot.com/   

» Autor


» Podobne artykuły

» Redakcja kategorii

  1. Strona redakcji info Redakcja działu składa się z Opiekuna, Prowadzącego oraz Redaktorów. Osoby wchodzące w skład redakcji nadają kierunek i określają cele oraz standardy w dziale.
  2. Rafał Miśkowiec (Opiekun) info Opiekun działu – osoba do pierwszego kontaktu, odpowiedzialny za wybór treści, pilnuje aby były one zgodne z regulaminem, poleca te najlepsze. Dba o jakość.

» Promowane przez Artelis



» Najczęściej czytane w kategorii