» Wyszukiwarka» Kategorie
» Multiprofile
|
» Kategoria: Praca / PracaCo lepsze - etat czy własna działalność?Jadwiga Borkiet 01.07.2010, czytano 1,428 razy, pobrano kod HTML 1 razy, komentarzy 2.
Wiele osób marzy o własnym biznesie. Warto wiedzieć z czym wiąże się realizacja takich marzeń - i czy faktycznie może nas to uszczęśliwić. Myślę że moje wieloletnie obserwacje i doświadczenia dotyczące pracy na etacie oraz własnej działalności mogą pomóc tym, którzy zastanawiają się co będzie dla nich lepsze. Jak każda decyzja w życiu także ta ma swoje dobre i złe strony. A co ciekawe, to co dla jednych jest wadą dla innych może być zaletą lub odwrotnie. Przyjrzyjmy się więc obu możliwościom w miarę obiektywnie, a każdy sam oceni co dla niego jest lepsze. Bez względu na rodzaj pracy można wyróżnić kilka ogólnych cech które warto porównać. 1) Godziny pracy. Ostatnio byłam świadkiem rozmowy dwóch młodych ludzi. Jeden narzekał, że ma dość pracy od 8-ej do 16-tej, jak potrzebuje coś załatwić to musi brać urlop, a kiedy wraca po pracy do domu niewiele dnia mu pozostaje, w dodatku jest zmęczony ośmiogodzinną harówką. Drugi młody człowiek, który dostaje pracę do wykonania (na komputerze) i nie jest rozliczany z czasu pracy, ale z jej efektów, powiedział, że jemu właśnie brakuje wyznaczonych godzin pracy. Nie ma motywacji żeby wstać rano, różne sprawy go rozpraszają kiedy pracuje w domu - i choć teoretycznie mógłby wyznaczyć sobie sam godziny pracy, w praktyce to nie wychodzi. Czyli z jednej strony mamy „święty spokój” po wyjściu z pracy i możemy się skupić na naszych prywatnych sprawach – ale kosztem tego, że jesteśmy zobowiązani dostosować się do godzin pracy określonych przez pracodawcę. Z drugiej strony z kolei mamy elastyczny czas pracy, ale za to praca miesza się z życiem prywatnym i trudno czasem oddzielić te sfery. 2) Zakres obowiązków. Praca na etacie to zwykle mniej lub bardziej dokładnie określony zakres obowiązków. Z reguły wiemy czego się od nas oczekuje i zasadniczo nie ma powodu, by zaprzątać sobie głowę czymś więcej (chyba że marzymy o awansie i chcemy się wykazać). Pracując na własny rachunek musimy znać się (chociaż z grubsza) na wszystkim co z tą działalnością się wiąże – od pozyskiwania klientów po ich kompleksową obsługę + wszystkie kwestie formalno – prawne i rozliczeniowe. Oczywiście możemy korzystać z usług specjalistów, ale to po pierwsze kosztuje, po drugie specjalista nie zdejmie z nas odpowiedzialności za podejmowane decyzje, więc trzeba wiedzieć jakie się z nimi wiążą skutki, po trzecie wcale nie jest łatwo znaleźć dobrego specjalistę.. Specjalista może doradzić lub wykonać to co zlecimy – decyzje i wszystkie ich konsekwencje należą do nas. 3) Bezpieczeństwo finansowe. Praca na etacie to z reguły comiesięczne, regularne dochody – mogą się w niewielkim stopniu różnić w zależności od premii, zwolnień itp. Nie da się w ten sposób zarobić majątku (chyba że mamy rzeczywiście wyjątkowo dobrze płatną posadę), ale też nie trzeba się specjalnie martwić o bieżące płatności, jeśli tylko pilnujemy by zobowiązania nie przekraczały pensji. To poczucie bezpieczeństwa bywa jednak zwodnicze – w razie utraty pracy (co zdarza się coraz częściej z powodów niezależnych od pracownika) źródło dochodu nagle wysycha, a zobowiązania zostają o czym przypominają regularnie przysyłane rachunki. Pracując na własny rachunek mamy nieograniczone możliwości zarabiania, ale powiązane z ryzykiem że równie wiele (albo więcej) możemy stracić. Bez względu na to, czy nasza działalność przynosi dochody czy straty trzeba płacić składki ZUS, czynsze za wynajmowane lokale, rachunki za telefony, koszty związane z utrzymaniem samochodu, i jeśli zatrudniamy pracowników ich pensje. Do tego często dochodzą spłaty kredytów, raty leasingowe itp. Cały koszyk zobowiązań, gdzie nikt nie pyta czy coś zarobiliśmy tylko każą płacić. A nasza płynność finansowa może się zachwiać nie tylko z powodu własnych błędów, ale np. z powodu niewypłacalności kontrahenta, albo zwłoki w zapłacie należności. Można dużo zarobić, ale i ryzyko finansowe jest całkiem spore. To tylko niektóre z blasków i cieni obu sposobów zarabiania na życie. Reasumując – jeśli jesteś osobą przedsiębiorczą, masz pomysły które lubisz sam realizować, nie boisz się pracy po kilkanaście godzin na dobę i jesteś gotów podjąć ryzyko – własny biznes może być dobrym pomysłem na życie. Jeśli natomiast potrzebujesz poczucia stabilności, bezpieczeństwa, wolisz żeby ktoś inny podejmował trudne decyzje – praca na własny rachunek będzie dla Ciebie raczej źródłem frustracji niż satysfakcji. Na zakończenie chcę się podzielić pewną refleksją z własnych doświadczeń. Długotrwała praca na etacie „rozleniwia”. Będąc zaś swoim własnym szefem musisz zawsze myśleć i działać z wyprzedzeniem, nie można spocząć na laurach gdy jest dobrze, brak aktywności w rozwijaniu biznesu może dużo kosztować. Więc jeśli myślisz poważnie o założeniu własnej firmy a jeszcze nie jesteś na to gotów, zacznij traktować pracę na etacie nie jako źródło utrzymania, ale jako etap przygotowania do uruchomienia własnego biznesu. Innymi słowy wybieraj takie zajęcia, które nauczą Cię tego co będzie ci potrzebne, lub pomogą szybciej zgromadzić niezbędny kapitał. Jeśli chcesz lepiej poznać siebie i swoje możliwości oraz nauczyć się współpracy na zasadach win-win (podstawowa zasada długotrwałej współpracy w każdym biznesie) zapraszam na kursy organizowane przez Stowarzyszenia Akademia Mądrego Życia www.amz.org.pl. Mi udział w tych kursach pomógł w podjęciu wielu ważnych życiowych decyzji - także tej o rozpoczęciu pracy na własny rachunek po kilkunastu latach pracy dla innych.
Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.
|
|
Liczba komentarzy: 2
Witam.
Również mam pewne doświadczenia z własną działalnością.
Założyłam firmę i ją zamknęłam.
Prowadziłam ja przez 1,5 roku. Przez ten czas nauczyłam się bardzo dużo
o nawiązywaniu relacji z klientem, poszukiwaniu zbytu, zaopatrzenia,
zapotrzebowaniu .
Prowadziłam firmę artystyczną - malarstwo sakralne , plus trochę
rękodzieło użytkowe.
Sama byłam : pracownikiem i szefem, managerem, sprzedawcą.
A, i jeszcze księgową - prowadziłam księgowość internetową.
Zamknęłam , gdy stwierdziłam, ze po przejściu na 100 % składek
ZUS-owskich nie jestem w stanie na tym etapie rozwoju firmy opłacać te
składki i jeszcze zarabiać na życie, i zakup materiałów, zapłatę dla
ludzi, którzy mi pomagali ( deseczki ktoś musiał robić).
Zawieszenie firmy również nie wchodziło w grę, nadal miałam zamówienia a
praca przy firmie zawieszonej jest traktowana jak prowadzenie firmy.
Decyzja była krótka, zamknięcie i dalsze prowadzenie pracowni
plastycznej, z tym , ze już na umowę o dzieło.
No i praca na etacie...
Moje uwagi, z moich doświadczeń:
- dofinansowanie z UE jest możliwe, dobrze przygotowany biznes plan to
podstawa (nawiązanie kontaktów z kontrahentami PRZED założeniem firmy,
już w trakcie planów). Sama dostałam na założenie 13 tys.
- składka ulgowa ZUS-u na 2 lata , pomaga na rozkręcenie działalności,
jednak nie wlicza się do czegokolwiek ( to są puste lata w sensie
składkowym )
- rozplanować swoją pracę , nie brać wszystkiego na siebie - jeśli
jesteś producentem to myślę, ze czasem warto więcej zapłacić na
księgowość lub ewentualną pomoc, aby czas , który poświęcasz na
produkcję był na maxa wykorzystany
- nie bać się wyjścia do ludzi - umiejętność nawiązywania kontaktów i
cenienie swojej pracy to PODSTAWA. Gdy ktoś zauważy, ze sam siebie nie
szanujesz , to marne szanse aby ciebie szanował .
Tak myślę, ze wiele osób "pcha się" w założenie firmy licząc na szybki
zarobek.
A tutaj trzeba się uczyć. Mieć świadomość w co się wchodzi, jaki nakład
pracy jest w czymś takim wymagany.
Pozdrawiam
Wanda
Własnie dziś muszę podjąć decyzję, mam propozycje stałej pracy na etacie ale też mam pomysł myślę, ze dobry na własny interes. Miałam w planach wlaczyć o dofinansowanie unijne.Jestemw kropce, baaaaaaaaaaaaaardzo trudna decyzja