Nie pamiętam hasła

» Wyszukiwarka

» Kategorie

» Multiprofile

» Kategoria: Internet i Komputery / Serwisy

Głosuj na tak 0 Głosuj na nie
pobierz

Siła reklamy w YouTube

Li Li 09.06.2010, czytano 639 razy, pobrano kod HTML 0 razy, komentarzy 0.

Serwis YouTube ma o wiele większą dziś popularność, niż "klasyczne" formy promocji. I chociaż serwis został stworzony dopiero kilka lat temu, to błyskawicznie stał się jednym z najchętniej odwiedzanych serwisów w Internecie.

Historia YouTube zaczęła się w 2005 roku. Kilku młodych Amerykanów wpadło na pomysł, że dobrze byłoby stworzyć stronę w internecie, gdzie każdy mógłby umieścić nakręcony przez siebie filmik, nagrany wcześniej na kamerze czy na telefonie. I w ten sposób Jawed Karim, Steve Chen i Chad Hurley założyli 17 maja 2005 roku YouTube.

YouTube bardzo szybko z prywatnej platformy wymiany filmików stał się portalem promocji i reklamy, gdzie zdjęcia ślubne czy wakacje w Bułgarii sąsiadują z reklamami produktów spożywczych, najnowszymi odcinkami seriali telewizyjnych i najnowszymi filmami wyświetlanymi w kinach. Oczywiście, seriale, filmy czy teledyski są chronione przepisami prawa autorskiego i ich umieszczanie na YouTube jest łamaniem przepisów prawa.

Właściciele serwisu starają się monitorować strony YouTube i usuwać takie filmy czy odcinki seriali. Ale najwidoczniej internauci nie bardzo przejmują się wściekłymi atakami wytwórni filmowych i muzycznych, skoro wciąż w YouTube można obejrzeć najnowsze filmy albo posłuchać będące na topie piosenki.

Ostatnie wybory prezydenckie w USA pokazały, że serwis YouTube stał się również agorą, na której kandydaci na prezydenta walczyli o względy wyborców. Jednak możliwości tkwiące w YouTube najbardziej wykorzystał Barack Obama. Okazało się, że sporo osób, które głosowały na Baracka Obamę, właśnie dzięki YouTube oddało na niego swoje głosy. Ten przykład pokazuje, jak duże możliwości medialno-reklamowe stwarza serwis YouTube.

Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.    Głosuj na tak   0   Głosuj na nie



Liczba komentarzy: 0

(nie będzie publikowany)