Nie pamiętam hasła

» Wyszukiwarka

» Kategorie

» Profile tematyczne

» Kategoria: Motoryzacja / Aktualności, Nowinki

Głosuj na tak 1 Głosuj na nie
pobierz

Dziury w jezdniach

Tomasz Galicki 12.05.2010, czytano 1,271 razy, pobrano kod HTML 6 razy, komentarzy 0.

Korki, dziury w nawierzchni, wątpliwa uprzejmość użytkowników jezdni to cechy charakteryzujące ulice Polskich miast. Podróżując po kraju można by spokojnie ułożyć katalog kolekcjonera dziur drogowych.

Tegoroczna zima faktycznie dała się we znaki, nie tylko polskim drogowcom, ale także rodzimym drogom. Za każdym skrzyżowaniem możemy spotkać się z wyrwą w nawierzchni, która bez problemu jest w stanie pozbawić pojazd, którym się poruszamy koła. Samo pozbawienie, koła jest niczym w porównaniu do tego co może się stać kiedy pojazd będzie rozpędzony do przepisowej prędkości 60 km/h, aż strach pomyśleć. Szczególnie w nocy, kiedy to widoczność jest znacznie ograniczona, droga gładka i pusta, a za zakrętem niespodzianka w postaci dziury do łokcia.

Drogowcy robią co mogą, aby zapobiegać wypadkom spowodowanym właśnie uszkodzoną nawierzchnią, co w ich wydaniu polega na stawianiu setek znaków informujących o złym stanie drogi. W tym momencie przypomina mi się zasada, którą poznałem podczas kursu na prawo jazdy, a mianowicie, że jeżeli pod znakiem wjazdu do miasta wisi inny to obowiązuje on na terenie całego obszaru. Jakaż byłaby oszczędność gdyby tak pod znakiem Wrocław od razu powiesić znak uszkodzona nawierzchnia.

Zaoszczędziłoby to kłopotu drogowcom, którzy muszą ustawiać takie znaki w odległościach średnio co 100 m, gmina zaoszczędziłaby mnóstwo pieniędzy, a przeciętny użytkownik drogi ma świadomość, że musi poruszać się ostrożnie jak po poligonie, gdyż jeden niewłaściwy ruch może nieść za sobą tragiczne skutki.

A może doskonałą koncepcją radzenia sobie z dziurawą drogą powinna być taka jaką zastosowały władze miasteczka w Turyngii (Niemcy). Oferowane są tam w sprzedaży dziury w jezdni. Każdy obywatel może mieć swoją dziurę. Nabywca płaci 50 Euro na jej załatanie a w zamian tabliczka z jego nazwiskiem wielkości monety zostaje umieszczona w zalepionej dziurze. Towar rozchodzi się ponoć jak świeże bułeczki, więc dlaczego by nie spróbować. W końcu każdy sposób jest dobry, skoro może okazać się skuteczny.

Co możemy zrobić jeżeli spotkamy się z dziurą i uszkodzimy tym samym samochód? Większość kierowców nie zdaje sobie sprawy ze swoich praw lub uważa, że „gra jest nie warta świeczki". Jednak powinniśmy starać się o należne nam odszkodowanie, tak jak się dzieje w każdym państwie prawa. Nasze działania mogą przynieść podwójny skutek: z jednej strony możemy uzyskać odszkodowanie a z drugiej strony uświadomić zarządcom dróg, że są za nie faktycznie odpowiedzialni.

Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.    Głosuj na tak   1   Głosuj na nie



Liczba komentarzy: 0

(nie będzie publikowany)

Artykuł został przedrukowany na następujących stronach:

http://www.motokla.blogspot.com    http://www.motoryzacja-wojtek13.blogspot.com   

» Autor


» Podobne artykuły

» Redakcja kategorii

  1. Strona redakcji info Redakcja działu składa się z Opiekuna, Prowadzącego oraz Redaktorów. Osoby wchodzące w skład redakcji nadają kierunek i określają cele oraz standardy w dziale.
  2. Krzysztof Piotr Kina (Prowadzący) info Prowadzący – jest opiekunem działu z większymi możliwościami. Nadaje kierunek, wizje, cele działu. Ma możliwości i narzędzia do promocji w danym dziale.


» Najczęściej czytane w kategorii

» Patronat medialny