12
Fluor w wodzie – Ciągle się trujemy.
Miłosz Rożański
30.04.2010, czytano 6,683 razy, pobrano kod HTML 21 razy, komentarzy 11.
Badania medyczne jasno i przejrzyście wskazują na to iż spożycie fluoru przez człowieka niesie za sobą katastroficzne skutki, mimo to wciąż spożywamy spore ilości tego związku chemicznego pijąc zwykłą szklankę wody, komu na tym zależy? Centrum problemu jak zwykle tkwi w chęci zarobienia oraz utrzymania władzy.
Fluor – Zastosowanie medyczne.
Fluor oczywiście jest stosowany w medycynie, na przykład w stomatologii gdzie zęby pacjentów poddaje się zabiegowi fluoryzacji, również w produktach pomagających w dbaniu o nasz stan zdrowia jak pasty do zębów możemy się z nim spotkać. Jednak zawsze powinniśmy spotkać się zarówno u lekarza stomatologa jak i na opakowaniu pasty do zębów z informacją iż w żadnym wypadku nie powinno się fluoru spożywać, z tego też właśnie powodu pasty dla dzieci które lubują się w połykaniu wszystkiego czego smak ich zaintryguje w swoim składzie nie posiadają tego związku. Fluor stosowany może być tylko i wyłącznie zewnętrznie i potwierdzi to każdy lekarz, jakakolwiek ilość mająca wpływ na nasz organizm jest szkodliwa dla naszego zdrowia nie tylko fizycznego jak i psychicznego.
Fluor w lekarz psychotropowych.
Fluor potęguje działanie leków psychotropowych, sam bardzo silnie wpływa na naszą psychikę i jako taki „lek” może by zakwalifikowany, przykładem może być powszechnie znane Valium które w połączeniu z fluorem tworzy zupełnie nowy lek jakim jest Rohypnol, nie jest to jednak jedyny lek bazujący na fluorze, w kolejce ustawia się na przykład niezwykle popularny na całym świecie lek Stelazinum. Warto nadmienić iż jest również najskuteczniejszym i głównym składnikiem większości środków insektobójczych, trutek na szczury oraz pestycydów. Pierwsze badania nad właściwościami fluoru prowadzili Nazistowscy naukowcy pracujący nad środkiem chemicznym pozwalającym na zwiększenie szans narzucenia swojej woli innym ludziom, badaniami zajmował się koncern I.G. Farben z siedzibą w Frankfurcie. Szybko okazało się iż więźniowie obozów koncentracyjnych którym podawano do spożycia wodę z wysoką zawartością fluoru stawali się ospali, mniej buntowniczy, oraz bardziej podatni na wszelkiego typu sugestię.

Dalsza zastosowanie w kontroli umysłów.
W roku 1941 po oficjalnym zakończeniu wojny do Niemiec przybyli Amerykańscy wysłannicy i mediatorzy, wśród nich znajdował się nie jaki Charles Eliot Perkins który odkrył dokumenty które jasno świadczyły o tym że zarówno związek sowiecki jak i nazistowskie Niemcy wymieniały się badaniami dotyczącymi zwiększenia kontroli nad ludźmi jeszcze przed wybuchem sporu pomiędzy obydwoma mocarstwami. Następnie propaganda pseudo medyczna z trucizny gorszej od ołowiu uczyniła lekarstwo które dzięki głośnej propagandzie można było dodawać już nie tylko do leków psychotropowych które w oczywisty sposób zmieniają nasz stan umysłu lecz również do past i wody pitnej pod pozorem walki z próchnicą.
Negatywne właściwości fluoru.
Fluor zdecydowanie jest gorszy od ołowiu, ten drugi w znacznym stopniu zwiększa szanse wystąpienia raka, w tym przedewszystkim raka mózgu, fluor nie ogranicza swojego zakresu działań do tak małej ilości skutków zażywania atakując nie tylko mózg lecz wymieniając kolejno:
-Odwapnia kości, spożywany nie tylko nie poprawia stanu naszych kości oraz uzębienia lecz wpływa na nie negatywnie.
-Zwiększa szansę na wystąpienie raka nie tylko mózgu lecz również raka układu kostnego oraz jelita grubego.
-Stępia nasze umysły, dzięki temu nie tylko jesteśmy bardziej skłonni zaakceptować szkodliwe dla nas działania rządu lecz również mamy gorsze wyniki w pracy oraz pogarsza się nasza kreatywność.
Fluor w wodzie dzisiaj.
W czasie wojny fabryki koncenry I.G. Farben były jedynymi nie bombardowanymi przez aliantów, ludzie węszący spisek podejrzewają iż właśnie z powodu możliwości zniszczenia cennej dokumentacji na temat kontroli ludzkich umysłów, jednak możliwym jest iż po prostu dlatego że produkowały leki i tym podobne artykuły które nie mogły zostać użyte w bezpośredniej walce z Amerykanami. Faktem jednak jest iż wielu Amerykańskich biznesmenów w rym rodzina Mellonów ulokowała tam nie mały kapitał, jak wiadomo w stanach od wielu lat trwa tradycja wysyłania wojsk na potrzeby najbogatszych firm, tak więc i tym razem mogli mieć oni wpływ na działania wojenne.
Amerykanie przejmując technologię w głównej mierze przyczynili się do fluoryzacji wody propagując jego lecznicze właściwości, przy okazji rodzina Mellonów prowadziła przedsiębiorstwo produkujące aluminium, w skutek produkcji powstają odpady toksyczne którymi był między innymi właśnie fluor który nagle z odpadu miał szansę stać się cudownym panaceum na wszystko. Obecnie woda w większych miastach jak i na wsiach w procesie uzdatniania jest fluoryzowana, nikt nie jest w stanie wyjaśnić dlaczego za nasze pieniądze podaje się nam tę niezwykle szkodliwą substancję, lub nie chce powiedzieć, pewnym jednak jest iż nie niesie to dla nas żadnego pożytku lecz szereg szkód.
Na ciągłym haju.
Hipotetycznie wyobraźcie sobie sytuację w której człowiek od urodzenia (albo jeszcze w okresie płodowym) stale traktowany jest narkotykiem, dowolnie heroiną, alkoholem lub związkiem THC oraz że nie było dnia aby miał wolne od przyjmowania tych narkotyków. Prawdopodobnie nigdy nie był do końca trzeźwy i wydaje mu się iż stan po podaniu narkotyków jest właśnie stanem prawdziwym, obawiam się jednak iż sytuacja ta dotyczy wszystkich nas ponieważ fluor nawet po przegotowaniu wody nie znika z niej, tak więc jeszcze zanim się urodziliśmy spożywaliśmy ten groźny narkotyk i prawdopodobnie nie było ani jednego dnia kiedy to nie byliśmy pod jego wpływem. Poprosiłem znajomego geologa aby zdobył dla mnie niezbędne dane dotyczące fluoryzacji wody, zdobył tylko cząstkowe informacje dlatego w następnej kolejności odwiedziłem zaprzyjaźnione centrum medyczne.
Kraków i tereny małopolski jak i tereny śląskie oraz graniczące z Rosją są najsilniej sfluoryzowane, obecnie nawet wody mineralne które ponoć mają być zdrowsze od normalnej wody w składzie wypisane mają „aniony fluoru”, każdego dnia zarówno podczas mycia zębów pastą z fluorem (fluor wnika przez śluzówki w jamie ustnej) jak i picia herbaty dozujemy sobie kolejną dawkę tego niezwykle groźnego związku chemicznego.
Jak można wyeliminować fluor z diety?
Może się to wydawać niemożliwe, nie chcę tutaj siać kryptoreklamy lecz po głębszym wniknięciu w temat odkryłem iż na Polskim rynku jedynie Kropla Beskidu nie posiada fluoru, dodatkowo cena za 1,5 l wody waha się granicach dwóch złotych, dla równowagi dodam iż jej walory smakowe są gorsze niż na przykład wody Żywiec, jednak nie można mieć wszystkiego. Zaleca się również stosowanie past nie zawierających fluoru jednak ich nabycie nie jest takie proste (poleca się sklepy Internetowe) a ich cena może być nawet kilkukrotnie wyższa niż zwykłej pasty.
Dziękuję.
Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.
12
Artykuł został przedrukowany na następujących stronach:
http://www.forumzn.fora.pl
http://www.pressonline.com.pl
http://www.mikke.fora.pl
http://www.ron-paul.wszystko-na-temat.pl
http://www.my21.pl
http://ludziepolska.blogspot.com/
http://www.stop.zolynia.com.pl
Liczba komentarzy: 11
Bardzo proszę o ocenianie i komentowanie moich artykułów, było by to dla mnie niezwykle pomocne. Dziękuję.
Dlaczego nie .....w takim razie mam pytanie do Milosza ile potrzeba nagromadzić fluoru w organizmie aby był on uznany za szkodliwy. Pytam ponieważ czytałem już nie jeden artykuł na temat fluoru lecz nigdzie nie było informacji jaka dawka jest szkodliwa tym bardziej że część tego związku jest wydalana z organizmu a cześć pozostaje na stałe w kościach i innych częściach naszego organizmu. Walka o zdrowie to walka z konsorcjami które produkują "zdrowe" produkty. Nikt się nie przejmuje tym że w puszcze konserw mamy tyle utrwalaczy że ..... lepiej nie mówić. Serdecznie pozdrawiam.
Jak miło dostać komentarz, otóż również nie dysponuje danymi laboratoryjnymi pozwalającymi określić dokładnie jaka jest to ilość, jednak samo to że pofatygował się pan do wystawienia komentarza było dla mnie odpowiednią motywacją, nie trzeba było daleko szukać, pod hasłem fluoroza (zatrucie fluorem) na Wikipedii znajdziemy notkę iż dzienna zalecana dawka fluoru wynosi 2,0 mg. Niestety bardzo bym chciał lecz obecnie nie mam możliwości zweryfikowania tej wiedzy, dlatego warto brać poprawkę na to kto to "zaleca" oraz w jakim celu. Pozdrawiam ;)
Temat fluoru w wodzie jest opisywany różnie. Niektórzy piszą, że jest obojętny a inni, że woda + fluor to porażka. Na rynku są dostępne filtry odwróconej osmozy, przez które niektórzy dostają ataku epilepsji jak zobaczą nowy artykuł zachwalający to urządzenie. Jestem ciekaw, dlaczego nie zastosować takiego filtra na skalę światową to znaczy przefiltrować nasze brudne rzeki i jeziora, uzdatnić je i gotowe. Czyżby było to za trudne dla naszego technicznego świata a może nikomu tak naprawdę na tym nie zależy, bo czysta woda butelkowa sprzedaje się wyśmienicie to może jak zwykle chodzi o biznes a nie naturę, ekologię i inne szczytne idee. Ech pamiętam jeszcze zwykła pastę „Lechia” mam nadzieję ze nie pomyliłem nazwy bo to bardzo dawno było.
Pozdrawiam :-) serdecznie
Nieno moim zdaniem to wszystko po prostu idzie w jednym kierunku, trzecia droga gdzie wielki kapitał ma wpływ na wielką polityką i na odwrót jest porażką, myślę że teoretycznie takie odfiltrowanie dało by się robić tylko że po co? Po pierwsze człowiek dobrze nie zna ani swojego organizmu ani nawet jedzenia które spożywa, wyeliminowanie fluoru z wody całkowicie w skali globalnej (pomijając fakt że szybko by tam wrócił) mogło by przynieść różne skutki, po za tym istnieją również zwierzęta które mogą mieć większe zapotrzebowanie od nas na ten związek. Lecz co ważniejsze i co najbardziej przemawia na niekorzyść pomysłu to że jedynie instytucja państwa obecnie mogła by się tym zająć, kosztowało by to krocie i efekt z pewnością byłby odwrotny od zamierzonego. Mogłoby się to skończyć nawet katastrofą ekologiczną, natomiast przemawia do mnie pomysł by obniżyć podatki (za tym idzie wzrost gospodarczy oraz obniżka cen) po to by w przyszłości nawet biedniejsi mieli dostęp do tego typu filtrów i sami mogli decydować o tym jakiej jakości piją wodę.
Co do past to rzeczywiście warto się temu przyjrzeć, wszak przez śluzówkę w jamie ustnej wchłaniamy wiele substancji, nawet amatorzy kokainy wcierają ją sobie w dziąsła aby się wchłoneła, czy codzienne wcieranie w dziąsła za pomocą szczoteczki past o wysokiej zawartości fluoru nie jest szkodliwe? Tego nie wiem ponieważ nie wiem jak wygląda jego wchłanialność :/ Jakby ktoś wiedział albo pan panie Mirosławie byłbym wdzięczny, również pozdrawiam.
jestem tu z forum zjawisk niewyjasnionych i jestem przerazona tym ze ludzie robia sobie nawzajem cos tak zlego, dlaczego niby ktokolwiek mial nas truc i placic duzo pieniedzy na to? przeciez to wszystkie nie trzyma sie kupy i jest conajmniej dziwne.
Ponieważ można wtedy lepiej wyzyskiwać ludzi jako tanią siłę niewolniczą, nie tyle tanią co pracującą nie tylko na siebie ale również na zaspokajanie chorych ambicji ludzi chcących nas sobie przyporządkować. W sumie co jest piękniejszego na naszej ziemi niż posiadanie na własność całej ludzkości? Dlatego też ciesze się że po śmierci jest inne życie.
Nie wiem czy to prawda ponieważ poszukując informacji na pewnym forum jakiś user chyba jack52 czy jakoś tak podawał iż obecnie woda w Polsce nie jest fluoryzowana, jedynie powyżej wspomniane pasty do zębów, z fluorem mają również doczynienia ludzie robiący usługi medyczne jak stomatolodzy oraz oczywiście jego nie wielkie ilości znajdują się w wodzie mineralnej jednak żaden z tych produktów nie ma w sobie takich ilości aby były one szkodliwe dla człowieka. Uwielbiam Pana artykuły jednak tutaj nad wyraz się pan postarał w swoich dociekaniach, ciekawi mnie jaką odpowiedź dostanę na zamieszczony przeze mnie komentarz? Ciepło pozdrawiam.
Obiecuje, miałem to zrobić z innych powodów jednak będzie to dodatkowa motywacja, dziękuję bardzo za docenienie oraz miłe słowa oraz polecam swoje artykuły na przyszłość, będę poruszał coraz ciekawsze tematy oraz komentował bierzące wydarzenia, podejrzewam iż mój artykuł o możliwym przewalutowaniu dzięki działaniom Niemiec oraz Francji niedługo będzie miał bardzo dużo odwiedzin, to też muszę go wybić pod tymi słowami. Oczywiście każdy komentarz oraz ocena są mile widziane, prosiłbym również o pobieranie i przedrukowywanie moich artykułów, może również służyć blog o którym wspominała pani w innym komentarzu.
Co do zawartości fluoru i jego szkodliwości jak już pisałem jakiekolwiek dane medyczne są mi obce i nie mam do nich dostępu, oczywiście zgadzam się iż żaden z produktów (po za pastą do zębów która przecież również jest spożywana w małych ilościach) spożywczych nie przekracza dopuszczalnej dawki fluoru, lecz po zsumowaniu wszystkich małych dawek wyjdzie jedna duża. Co do braku fluoru w naszych wodociągach i gdzieś tam zasłyszanej informacji na forum (można prosić o adres? Byłbym bardzo wdzięczny) nie sugerowałbym się tym, chyba że rzeczywiście było to pisane na poważnie i są ku temu jakieś podstawy, pozwoliło by mi to nie tylko na zweryfikowanie swojej wiedzy lecz również na niewprowadzanie swoimi artykułami innych osób w błąd, póki co jednak obstaje przy swojej opcji i nie widzę powodów by w przyszłości miało się to zmienić. Nie mówię oczywiście że centrum problemu tkwi w samym fluorze jednak wskazuje na fakt iż jest on na nas stosowany wbrew naszej woli, za nasze pieniądze oraz bez naszej wiedzy.
Również serdecznie Pozdrawiam :)
No ale ile takiego fluoru może być dodawanego do wody i w jakim stężeniu, ten temat niezwykle mnie zaintrygował i jednocześnie przeraził, oceniam na plus i czekam oraz liczę na odpowiedź.
Okej, mam dane pochodzące co prawda z działu Onetu poświęconego stomatologii, jednak długo dokopywanie się przyniosło bardzo korzystne rezultaty tak więc znaczy to tyle iż mam dane ile obecnie w Polsce, oraz Czy dodaje się fluor do wodociągów.
Tak dodaje się i robi się to premedytacją wmawiając nam iż robi się to dla naszego dobra.
W tej chwili fluor dodaje się do sieci wodociągowej w ilości 1 ppm tłumacząc się tym iż ma to służyć zaspokojeniu dziennego zapotrzebowania ludzi na fluor...
Większej bzdury nie słyszałem, równie dobrze mogli by dodawać żelazo, wapn, rutynę, witaminę c, cynk czy wiele innych związków mineralnych które są nam niezbędne... Jeśli ktoś ma jeszcze jakiekolwiek wątpliwości to gratuluję mu optymizmu.
Pozdrawiam. :)
Obecnie dodaje się fluor do wody wodociągowej (w ilości 1 ppm), co zapobiega próchnicy zębów. W tym samym celu wprowadza się związki fluoru do pasty do zębów.