» Wyszukiwarka» Kategorie
» Multiprofile
|
» Kategoria: Edukacja Wiedza Nauka / Historia i ArcheologiaOgrzewacze dobre na mrozyKarol Stopka 29.04.2010, czytano 615 razy, pobrano kod HTML 2 razy, komentarzy 0.
Klimat w którym znajduje się Polska należy do umiarkowanego. Nie da się jednak zaprzeczyć, że polska aura miewa raz po raz skrajne nastroje. Przejawem tego są bądź długie i bardzo mroźne zimy bądź upalne powodujące masowe pożary lata.
Mówiąc o zimach to najbardziej pamiętną była ta z przełomu 1978 i 79 roku. Nie na darmo nazywana jest zimą stulecia. Sylwester roku '78 zapowiadał się ciepło. W Warszawie, wieczorem termometry wskazywały +7 stopni C. Nad ranem sypał już obfity śnieg a słupek rtęci opadł do - 8 stopni C. Z godziny na godzinę zima stawał się coraz ostrzejsza. W krótkim czasie na dworze panowała śnieżyca i -25 stopni C. Ludzie, którzy udali się na zabawę sylwestrową nie potrafili z niej powrócić. Nie posiadali stosownych ubrań, a cała komunikacja została sparaliżowana. W ogromnych zaspach śnieżnych utkwiły nie tylko autobusy ale i pociągi. Mniejsze miejscowości zostały całkowicie odcięte od świata. Istotnym problemem stały się awarie ogrzewania i braku prądu. Wówczas nie były dostępne na rynku żadne ogrzewacze ani piecyki. Zresztą przy braku prądu na niewiele by się zdały. Brak ogrzewania był w wielu miejscach spowodowany nie tylko awariami, ale brakiem węgla w elektrowniach, który w piorunującym tempie, przy tak ostrych mrozach, uległ wyczerpaniu. Było to z jednej strony efektem wydanego wcześniej rozporządzenia o likwidacji nadmiernych rezerw węglowych, a z drugiej problemami z jego transportem i rozmrażaniem. W zimę stulecia ciepła woda także stała się zjawiskiem deficytowym. Dzień w dzień o godzinie 12: w radiu nadawany był komunikat Państwowej Dyspozycji Mocy o dwudziestym stopniu zasilania - co oznaczało wyłączenia prądu dla ludności cywilnej. Wówczas w blokach z wielkiej płyty, nie ocieplonych, gdy nie możliwe do uruchomienia i do kupienia były wszelkie ogrzewacze, temperatura spadała do 5- 7 stopni C. Zima stulecia była niezwykle uciążliwa i paraliżująca, jednak nie rekordowa jeżeli chodzi o mrozy i zimy XX wieczne. Na nic byłyby wszelkie ogrzewacze, kaloryfery i inne grzejniki w Dubie koło Krakowa, gdzie w 1929 roku odnotowano temperaturę - 41stopni C. Systemy ogrzewania i ogrzewacze zawiodłyby też z pewnością w 1963 roku, kiedy surowa zima także dała się we znaki mieszkańcom Polski. Rok 1979 przeszedł do historii ponieważ był wyjątkowo obfity w śnieg. W Warszawie warstwa puchu sięgała 70 cm grubości. Wielkie opady śniegu i tęgie mrozu okazały się katastrofalne dla gospodarki. Komunikacja miejska, ledwie działała, poważnie spadła produkcja przemysłowa, a w pustych sklepach zaczęło brakować podstawowych artykułów spożywczych. Rok 1979 był w powojennej historii Polski pierwszym, w którym oficjalnie został odnotowany spadek dochodu narodowego o 2,3 %. W 1979 roku krążyło cyniczne powiedzenie: „ Nie potrzeba Bundeswehry, nam wystarczy minus cztery". Władze w 1979 roku podejmowały wiele absurdalnych decyzji jak np.: zlecenie produkcji większej ilości kaloryferów. Może gdyby dostępne były energooszczędne ogrzewacze Biuro Polityczne wyznaczyłoby by inną taktykę działań... Zima stulecia to również tragiczne w skutkach zdarzenia jak wybuch gazu w warszawskiej rotundzie. Wydostający się z pękniętego zaworu gaz ziemny nie mogąc - wskutek oblodzenia i zaśnieżenia kanałów wentylacyjnych - ulotnić się do atmosfery, i przedostał się do podziemi rotundy. Wystarczyła jedna iskra - prawdopodobnie przy włączeniu światła - by spowodować eksplozję, która zniszczyła budynek i pozbawiła życia 49 osób. 100 innych zostało ciężko rannych. Pora zadać sobie pytanie jak jest dzisiaj. W ostatnich latach także nawiedzały Polskę mrozy i temperatura oscylowała przy - 20 stopniach C. Obecne domy wyposażane są w dobre centralne ogrzewanie, a ogrzewacze i inne urządzenia wspomagające sezon grzewczy są ogólno dostępne. Mimo wszystko zima wciąż daje się we znaki. Z odśnieżaniem miast bywa różnie, komunikacja także nawala. PKP działa niewiele lepiej jak w 1979 roku, a przy stosunkowo małych opadach śniegu i tak przestaje funkcjonować. Ogrzewacze w miejscach publicznych nie zawsze są wykorzystywane ze względu na oszczędności na dostawach prądu. Wynika z tego że pomimo 30 lat postępu, nowych technik i inwestycji zima wciąż potrafi dać się we znaki i udowodnić, że z naturą nie ma żartów. A wszystkie systemy grzewcze, sposoby odśnieżania czy ogrzewacze elektryczne? Wspaniale, że są, jednak najlepsze ogrzewacze to majowe słońce i bezchmurne niebo.
Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.
|
|
Liczba komentarzy: 0