» Wyszukiwarka» Kategorie
» Multiprofile
|
» Kategoria: Sport / AktualnościPLH: Transferowa karuzela ruszyła.Andrzej Marek Wróblewski 06.04.2010, czytano 379 razy, pobrano kod HTML 0 razy, komentarzy 0.
Pierwsze informacje o ruchach kadrowych dotarły do nas jeszcze przed końcem marca 2010r. Tym razem na karuzelę transferową jako pierwsi zasiedli hokejowi szkoleniowcy. Już w poprzednim okresie przygotowawczym wiadomym było, że Zagłębie Sosnowiec w sezonie 2009/10 aspirować będzie do walki o medale. Wskazywały na to jednoznacznie zapowiedzi włodarzy sosnowieckiego klubu. Jak się później okazało drużyna - mimo personalnie silnego składu - nie sprostała oczekiwaniom zarządu oraz kibiców, kończąc rozgrywki poza podium. Ofiarami tego obrotu spawy zostali trenerzy, Milan Skokan wraz z asystentem Andrzejem Wudeckim. W decyzji dotyczącej wymiany sztabu szkoleniowego pomógł także lekarz, który jednoznacznie zakazał Skokanowi prowadzenia drużyny. Dzień wcześniej drużynę z Sosnowca pożegnał Martin Balcik, który jeszcze w trakcie trwania rozgrywek został odsunięty od gry. Czech w jedenastu spotkaniach (wcześniej na Zagłębie nałożony był zakaz transferowy - przyp.red.) zdobył zaledwie jeden punkt w klasyfikacji kanadyjskiej czym z pewnością nie zachwycił pracodawców.
Na zapowiadany od dwóch lat koniec kariery zdecydował się - tym razem ostatecznie - czeski obrońca JKH, Rudi Wolf. Innym zawodnikiem, który zakończył przygodę w Jastrzębiu jest Bartłomiej Gawlina, któremu w minionym sezonie udało się zgromadzić na swoim koncie zaledwie trzy punkty za asysty.
Zmiana nastąpi także na stanowisku oświęcimskiego szkoleniowca. Klub nie porozumiał się z Aleszem Flaszarem co do celów stawianych drużynie w nowym sezonie. Nazwisko ewentualnego następcy Flaszara trzymane jest przez Zarząd w ścisłej tajemnicy do momentu podpisania kontraktu.
Nieoficjalnie wiadomo, że w kręgu zainteresowania Zagłębia oraz GKS-u znalazł się niedawny szkoleniowiec gdańskiego Stoczniowca, Henryk Zabrocki. - Żadnych rozmów z działaczami klubowymi nie prowadziłem. To miłe, że ktoś o mnie pamięta, choć pewnie są to niewiążące przymiarki personalne. Trzeba się uzbroić w cierpliwość i czekać na rozwój sytuacji. - powiedział w rozmowie z katowickim Sportem sympatyczny gdański trener.
Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.
|
|
Liczba komentarzy: 0