» Wyszukiwarka» Kategorie
» Multiprofile
|
» Kategoria: Turystyka i Wypoczynek / Ciekawe miejscaKrakowskie mury obronne nie miełi szczęścia!Li Li 22.03.2010, czytano 679 razy, pobrano kod HTML 1 razy, komentarzy 0.
Zwiedzając krakowskie zabytki warto obejrzeć pozostałości średniowiecznych fortyfikacji, które otaczały miasto. Mury obronne i średniowieczne fortyfikacje to cenne zabytki i przyciągają turystów. Odwiedzając Kraków dobrze jest mieć tanie noclegi. Co prawda są jeszcze pokoje gościnne w Krakowie, hotele, hostele, ale wiadomo, że wielu turystów lubi zaoszczędzić pieniądze. Na początku XIII wieku Kraków nie posiadał żadnych obwarowań. W 1241 miasto zostało całkowicie zniszczone przez najazd tatarski. Pomimo tych wydarzeń, dopiero w 1285 książę Leszek Czarny zezwolił na umocnienie miasta. Mury były budowane z przerwami do pierwszej ćwierci XIV wieku. Mur wewnętrzny wznosił się na wysokość 7 metrów, a był szeroki na 2,5 metra. W niektórych miejscach wyposażono go w drewniany ganek dla obrońców czy strażników. Około 9 metrów przed murem wewnętrznym umiejscowiono mur zewnętrzny, zwany także przedmurzem. Przedmurze było znacznie niższe – liczyło 2 metry wysokości, ale to na nim zatrzymywał się pierwszy atak. Do miasta można było się dostać tylko przez jedną z 7 bram miejskich. Bramy te (zamykane na noc) wyposażone były w masywne, ciężkie, dębowe wrota i okutą żelazem bronę, czyli olbrzymią kratę opuszczaną na specjalnych łańcuchach. Kraków nie miał takiego szczęścia jak Carcassonne.W czasie rządów austriackich wyburzono większość średniowiecznych fortyfikacji Krakowa. Od wyburzenia udało się uratować niewielki fragment murów przylegający do Bramy Floriańskiej, trzy gotyckie baszty i Barbakan.
Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.
|
|
Liczba komentarzy: 0