Nie pamiętam hasła

» Wyszukiwarka

» Kategorie

» Multiprofile

» Kategoria: Publikacje Wydawnicze / Sukces

Głosuj na tak 2 Głosuj na nie
pobierz

Sukces - osiągalny bez programowania :)

Tomek Urban 20.07.2007, czytano 3,960 razy, pobrano kod HTML 3 razy, komentarzy 1.

Od jakiegoś czasu zajmuję się programami partnerskimi - to taki sposób na promocje firm, produktów w internecie. Napisałem nawet małą książeczkę jak skutecznie działać w ramach programów partnerskich

Od jakiegoś czasu zajmuję się programami partnerskimi - to taki sposób na promocje firm, produktów w internecie.

Napisałem nawet małą książeczkę jak skutecznie działać w ramach programów partnerskich.

No ale to nie ważne. Ważniejsze że ludzie dookoła sądzą, że udało mi się osiągnąć jakiś niewielki sukces. Coś zrobić, coś zdziałać...


Sukces - czyli suma małych kroczków.

Modny ten sukces ostatnio... pojawiły się książki o jego osiąganiu, kursy programowania sukcesu itd. Mi jednak one nie pomogły...

Nie korzystałem z tych rad, nie wyznaczałem wielkich celów, nie skorzystałem z gotowych recept na sukces, zwyczajnie szkoda mi było na to czasu. Wolałem coś robić, cokolwiek działać niż o tym rozmyślać o tym co mogę mieć. Z programowania sukcesu nic nigdy nie wyniknie jeśli po zaprogramowaniu nie zrobię choćby jednego kroku. Wybrałem więc pewną funkcję z programowania sukcesu - robie małe kroczki :)


Coś jeszcze... poza małymi kroczkami.

Jest jednak coś jeszcze co mi pomogło, a czego sobie sam nigdy nie uświadomiłem. Dopiero rozmawiając z pewnym prawie 80 letnim już przyjacielem zdałem sobie sprawę, że od dawna tak robię.

Opowiedział mi historię o pewnym przedsiębiorcy handlującym na placu targowym. Posiadał na nim kilka straganów, dobrze mu się wiodło, niczego więcej nie potrzebował. Duży obrót, wystarczające zarobki i zawsze dużo klientów. Przyjaźnił się też z innymi handlowcami z placu - przychodzili oni do niego i pytali go o rady. Zawsze im ich udzielał, chciał pomóc jak tylko mógł, a oni zawsze patrzyli nań z zazdrością... A on tymczasem - co najważniejsze, życzył im wszystkim jak najlepiej.

Uświadomiłem sobie, że ja też to robię - tak jakoś już mam - nie wiem skąd to się wzięło. Chciałbym, aby ludziom dookoła się dobrze działo, aby byli szczęśliwi i udało im się znacznie więcej niż mi. Nie zazdroszczę, a życzę jak najlepiej.


Działało to u tego pana, działa to u mnie - spróbuj u Ciebie też zadziała :)

Życz wszystkim dookoła jak najlepiej - tylko niech to będą szczere bezinteresowne życzenia. Zobaczysz jak zmienia się wtedy postrzeganie świata. Dookoła pojawiają się same przyjazne twarze... więcej rzeczy się udaje.

Zamień zazdrość i inne tym podobne na życzenie, by działo się jak najlepiej. To pomaga :)

Nie wiem jakim cudem, ale te życzenia o ile są szczere, jakoś tak się odbijają od świata. Wracają tak jakby świat był lustrem, wtedy dzieje się dobrze.

PS: Życzę Ci wszystkiego najlepszego - a przy okazji wesołych świąt dnia dzisiejszego.

(usuń ten nawias: będąc patrnerem ZłotychMyśli, możesz zarabiać na powyższym artyule, wystarczy podmienić ID programu partnerskiego na swój)

Autor Tomek Urban, właściciel serwisów ebiznes.org.pl, Gazetki Kreatywnej

Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.    Głosuj na tak   2   Głosuj na nie



Liczba komentarzy: 1

avatar
Piotr Dziankowski środa, 11 listopad 2009 - 22:59

Życzę wszystkiego najlepszego na dziś, na jutro, na każdy dzień:)


(nie będzie publikowany)

Artykuł został przedrukowany na następujących stronach:

http://www.sukceslink.pl    http://sukces.hejmo.pl/    http://www.biznespartners.pl