Nie pamiętam hasła

» Wyszukiwarka

» Polecamy

» Kategorie

» Multiprofile

» Kategoria: Biznes i Ebiznes / Ebooki

Głosuj na tak 1 Głosuj na nie
pobierz

E... tam. O... e-papierowych e- czytnikach e e-booków...

Aleksander Sowa 22.02.2010, czytano 1,250 razy, pobrano kod HTML 3 razy, komentarzy 0.

Cyfrowa rewolucja między regałami księgarń staje się faktem.  Książce papierowej wyrósł konkurent: e-book.  Gdyby nie e-book, nie byłoby jego czytników. Skąd wzięły się publikacje elektroniczne, jak działają czytniki i czym się charakteryzują.

 Najpierw był chaos. 

Przodkowie e-książek to systemy pomocy Microsoftu WinHelp i jego następcy (HTML Help). Posiadały najważniejsze cechy dzisiejszych e-booków: system wyszukiwawczy i wewnętrzne elementy nawigacyjne. Potem pojawił się konkurencyjny format: JavaHelp. Zwyciężył jednak format uniwersalny – Replica. Kiedy możliwe stało się przetwarzanie dokumentów na publikacje elektroniczne przeznaczone jednocześnie dla Windows i Mc OS pojawiły się Common Ground i Envoy. Te zaś zostały wyparte przez PDF. Dziś produkt Adobe Systems jest niekwestionowanym liderem formatów dokumentów elektronicznych. Zatem historia zaczyna się gdzieś w mrokach lat dziewięćdziesiątych XX wieku. O e-bookach, czy szerzej – publikacjach elektronicznych nie myślano wtedy o kontekście produktu. Nie sądzono, o możliwości sprzedawania. I, że ktoś mógłby je kupić.  Jeszcze nie, bo stało się zupełnie inaczej.

Pierwsze prawdziwe książki.

Eksperymenty z próbami przenoszenia tekstów książek do formy elektronicznej, czyli tworzenia e-książek rozpoczął brytyjski pisarz  Peter James.  Opublikował w 1994 roku horror pt. „Host” na 2 dyskietkach.  W 1,5 miesiąca sprzedał ok. 3 tysiące egzemplarzy. Media i inni autorzy oskarżyli pisarza o zamach na tradycyjną książkę. Tymczasem w tym samym roku Brytannica wydała swoją encyklopedię w prymitywnej formie elektronicznej (na płycie CD). Nie było wątpliwości, że książka elektroniczna jest towarem. To oznacza zysk.  Sześć lat później UNESCO ogłosiła, że rok 2000 będzie „rokiem elektronicznej książki”.  Najlepiej zrozumiał to Stephen King publikując powieść pt. „Riding The Bullet” wyłącznie w Internecie (przez pobranie pliku).  W pierwszych 24 godzinach sprzedał 400 tys. sztuk.  Wzorem prekursorów poszli inni, a to zrodziło potrzebę…

Bariery technologiczne.

Zasadniczą wadą e-booków było (i jest!) konieczność czytania tekstu na jakimś urządzeniu.  Czytanie na ekranieE... tam. O... e-papierowych e- czytnikach e e-booków... komputera, męczy oczy i jest o 25% wolniejsze od czytania wydruku. Nie można też elektronicznej książki czytać tam gdzie jest to możliwe z książką tradycyjną. Jeszcze w latach dziewięćdziesiątych pojawiły się zatem pierwsze przenośne urządzenia specjalnie zaprojektowane do czytania e-booków. Odczytywały treść z płyty CD i wyświetlały na niewielkim ekranie o niskiej rozdzielczości. Cena – 900 USD, oraz liczne wady zdecydowały, że czytniki te nie weszły do powszechnego użytku. Nieco bardziej powszechne i wygodniejsze urządzenia PDA zaczęły rozwijać się w dwóch kierunkach: kieszonkowego komputera (palmtop) i  inteligentnego telefonu. Wciąż nie pozwalając na naprawdę wygodne czytanie e-booków.

Wykorzystana szansa.

Tu pojawiła się szansa dla technologii opatentowanej pod nazwą Gyricon  Nicka Sheridona rodem z lat 70. Mikroskopijne kulki magnetyczne wprasowywane między dwie cienkie folie, z których jedna może przewodzić elektryczność przy założeniu, że kulki owe z jednej strony są czarne a z drugiej białe, dzięki działaniu pola elektrycznego mogą być obracane czarną stroną ku powierzchni. To idea e-papieru.  Zorientowawszy się, że e-papier ma szanse na komercyjny sukces zaczęto tę technologię systematycznie udoskonalać.  Przez następne dziesięć lat pojawiały się nowe czytniki, które miały jedną cechę wspólną z pierwszymi. Pozostawały ciągle jedynie drogimi i mało funkcjonalnymi gadżetami dla miłośników nowych technologii. I tak było jeszcze do niedawana. Ciągły rozwój i konkurencja między producentami tych urządzeń zaowocowała jednak technologią, która pozwala na zmianę takiego podejścia.E... tam. O... e-papierowych e- czytnikach e e-booków...

 

   

 

        Współczesne czytniki.

W 2004 roku zniknęły ekrany LCD zastąpione papierem elektronicznym. Tekst nie jest już wyświetlany. Obraz widzimy dzięki światłu odbitemu. Identycznie jak przy czytaniu tradycyjnych książek.  E-papierowe wyświetlacze dzisiejszych czytników cechuje rozdzielczość od 600 x 800 do 1024 x 1280 pikseli i 160-200 dpi.  Dla porównania monitory LCD mają 70-100 dpi, a kolorowy druk do 300.  W zależności od urządzenia przekątna wyświetlaczy ma 5 do 11,5 cala. Kolejną cechą jest kontrast.  Kolorowe czasopisma charakteryzuje do 25:1, gazety ok. 6:1. Czytniki osiągają wartość  7…16:1.   Czytelność wyświetlaczy z e-papieru, jest porównywalna do tradycyjnych wydruków.  Co istotne czytniki pobierają energię tylko w chwili przewracania stron.  Wygenerowany przez e-papier obraz przecież nie świeci. Jest statyczny, nie migocze i tym samym nie męczy wzroku, umożliwiając wielogodzinne i komfortowe czytanie.  E-papier jest dotykowy i pozwala za pomocą dedykowanego rysika pisać, a nawet szkicować.  Wewnętrzną pamięć urządzeń (zazwyczaj 512-1000 MB) pozwala na przechowania do 1000-2000 e-booków.  Można ją powiększyć stosując karty pamięci SD o pojemności od 4 do 16 GB. Masa urządzeń waha się zwykle w granicach od 150 do 320 gram. Największe z ponad 10 calowym ekranem ważą do 570 gram.  Oczywiście wymiary urządzeń są zależne od wielkości ekranu. Zwykle nie są większe od książki A5, grubość waha się od  6,8 do 16 mm. Czytniki e-książek dysponują 200 do 532 Mhz procesorem, pamięcią operacyjną RAM 64-512 MB,  czasem z możliwością rozszerzenia. Litowo-polimerowa bateria o pojemności 1000-1600 mAh umożliwia przeczytanie 7-10 tys. stron przy jednokrotnym naładowaniu. Ładowanie trwa 2-5 godzin.

Czytnik czytnikowi nie równy.

E... tam. O... e-papierowych e- czytnikach e e-booków...Czytniki charakteryzuje interfejs w wielu językach, także w polskim. Na czytnikach można  odczytywać pliki zapisane w formatach:  pdf (DRM), epub (DRM), mobi, prc, lit, txt, fb2, doc, html, rtf, djvu, wol, ppt, mbp, chm, bmp, jpg, png,gif, tif, rar, zip, mp3.   Poszczególne modele oczywiście różnią się między sobą w zakresie ww. paramentów, odczytywanych formatów czy unikalnych cech. Niektóre czytniki mają bowiem na przykład możliwość obsługi sieci bezprzewodowych Wi-Fi,  dostęp do Internetu za pośrednictwem technologii 3G, posiadają system operacyjny (np. Windows CE 5.0) i  oprogramowanie (przeglądarka internetowa, notatnik itp.). Wszystkie mają możliwość dowolnej manipulacji wielkością i krojem czcionki książki, zoom, tworzenie dowolnej ilości zakładek w książkach, wyszukiwanie słów kluczowych w treści, kilka opcji prezentacji katalogu książek (lista tytułów, okładek, lista szczegółowa), sortowanie plików wg. pliku, wielkości itp., a tekst dopasowuje się do ekranu.  Bardzo cenna jest możliwość pobierania z Internetu (bez udziału komputera) i aktywacji publikacji zabezpieczonych DRM. Dodatkowe atrakcje wybranych modeli to funkcja odczytywania tekstu na głos, zegar, wskaźnik stanu naładowania baterii,  automatyczne przejście z poziomego do pionowego trybu wyświetlania. Standardem wszystkich urządzeń są gniazda USB. Większość zaopatrzono także w MINI USB 2.0 i gniazdo słuchawek 2.5 mm. Oprócz tego do każdego czytnika oferowane są charakterystyczne akcesoria jak etui w formie okładki i karty pamięci.

Co to wszystko oznacza?

Na Polskim rynku jest dostępnych w tej chwili kilka czytników. Na świecie kilkanaście. Rok 2010 przyniesie pierwsze czytniki z wyświetlaczem kolorowym.  Technologia e-papieru stopniowo dojrzewa osiągając doskonałość pozwalającą na masową produkcję.  W 2008 roku w USA było 500 tys. czytników.  Pod koniec 2009 roku już 3 miliony. W 2010 ich liczba zwiększy się o 4-6 razy.  W Polsce w 2009 roku było ok. 1000 tych urządzeń. Szacuje się, że pod koniec 2010 roku będzie ich ok. 40 tys. W roku 2011 ich liczba wzrośnie do 400 tysięcy. To oznacza spadek ceny. W tej chwili najdroższe czytniki książek elektronicznych kosztują u nas 3500 zł. Najtańszy poniżej 900 zł. To ciągle zbyt drogo, by trafił do każdego. Nie ma jednak wątpliwości – choć wieli protestuje, ale czeka nas w ciągu najbliższych kilku lat śmierć papierowej książki.  Wystarczy, że ceny tych urządzeń jeszcze spadną.

Dostępne w Polsce czytniki: 

eClicto (899 zł),Bebook mini (949 zł), Bebook (1179 zł), Bookeen Cybook (1199 zł), Cool-ER (1199 zł) ,jetBook (1220 zł), Cybook Gen3, Interread Cool-ER , Hanvon 526N (1290 zł)  Foxit eSlick (1340 zł), Onyx Book (1490 zł), iRex DR800S (2399 zł), iRex Iliad (2499 zł), iRex iLiad 2nd , (2799 zł), iRex DR1000s (3299 zł)

 

Zobacz mój poradnik: Autor 2.0. 

Aleksander Sowa

www.wydawca.net 

Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.    Głosuj na tak   1   Głosuj na nie



Liczba komentarzy: 0

(nie będzie publikowany)

Artykuł został przedrukowany na następujących stronach:

http://eczytniki.blogspot.com/    http://www.porteuropa.eu    http://biznesebooki.blogspot.com/