» Wyszukiwarka» Kategorie
» Multiprofile
|
» Kategoria: Duchowe Drogi / SzczęścieCzy szczęście jest wynikiem przypadku?Artur Rak 02.02.2010, czytano 1,043 razy, pobrano kod HTML 6 razy, komentarzy 1.
Ponoć szczęście trudno jest zdefiniować, ponieważ każdy inaczej je postrzega. Jedni uważają że szczęście to coś, coś co daje nam satysfakcje, inni z kolei mówią, że szczęście to spełnienie w życiu, Ponoć szczęście trudno jest zdefiniować, ponieważ każdy inaczej je postrzega. Jedni uważają że szczęście to coś, coś co daje nam satysfakcje, inni z kolei mówią, że szczęście to spełnienie w życiu, żeby być szczęśliwym trzeba mieć poczucie jego sensu. Jednak nie każdy człowiek pragnie szczęścia, niektórzy wprost upajają się swoim nieszczęściem.
Jak to się dzieje, że to samo wydarzenie jest różnie interpretowane przez rożnych ludzi?
Samoobserwacja (monitorowanie własnych działań).
Jest to proces niezbędny, by zmienić swoje sposoby postępowania.
Jeżeli będziesz na bieżąco analizował własne działania, łatwiej Ci będzie wyznaczać cele, które mogą poprawić Twoje umiejętności.
Przykładowo, jeżeli chciałbyś poprawić swoje stosunki z innymi ludźmi, powinieneś zacząć od sporządzenia listy wszystkich czynności, zachowań, które pojawiają się w relacjach międzyludzkich.
Zarówno tych dobrych, jak i tych negatywnych.
Może to być: uśmiechanie się, krytykowanie, narzekanie, marudzenie, potakiwanie, komplementowanie, sprzeczanie się, uważne słuchanie itp.
Następnie sprawdź, jak często wykonujesz, każdą z tych czynności i w jakich okolicznościach.
Na koniec wyznacz cele, które pomogą Ci poprawić ową umiejętność.
Samoocena (sądy na własny temat).
I tutaj zaczynają się schody. Zgodnie z teorią społeczno-poznawczą, większość z nas dobrze wie jak postępować, by osiągnąć jakiś cel. Znacznie gorzej jest ze świadomością tego, co robimy w danym momencie. Dlatego właśnie powinniśmy monitorować własne zachowania.
No dobra, spróbujmy jakoś przejść przez ten etap. W końcu to od Ciebie zależy, czy chcesz coś osiągnąć, czy raczej wolisz pozostać w tym samym miejscu.
Załóżmy, że masz już sporządzoną listę zachowań oraz wyznaczyłeś sobie cele. Ja do tego celu wykorzystuje swój „dziennik doświadczeń”, którego noszę często przy sobie i spisuje sobie własne refleksje.
W ten sposób znacznie łatwiej zdaję sobie sprawę ze swojego postępowania, mogę zdecydować na bieżąco czy chcę coś zmienić następnym razem, kiedy znajdę się w podobnej sytuacji.
Pamiętam jak na jednym ze szkoleń, które prowadziłem, rozmawiałem z jednym z uczestników i rozmowa nie potoczyła się tak jakbym sobie tego życzył. Uczestnik do końca spotkania był zoporowany.
Wieczorem siadłem przy moim notesie i zastanowiłem się nad zaistniała sytuacją. Znalazłem właściwą przyczynę owego zachowania. Byłem za bardzo krytyczny dla tego uczestnika. Zanotowałem sobie inny sposób postępowania na wszelki wypadek, gdyby pojawiła się podoba sytuacja w przyszłości.
Reakcja na samoocenę (pobudzanie siebie do działania).
Reakcja ludzka przybiera dwie postacie. Zadowolenie- w momencie osiągnięcia jakiego sukcesu, przygnębienie – w przypadku niepowodzenia.
Jednak aby osiągnąć cel musisz podjąć działania, które wywołają pozytywne reakcje, a unikać tych działań, które prowadzą do autocenzury.
Nie możesz jednak nie podejmować ich wcale. Jak zatem wyjść z tego impasu?
Jest na to fenomenalne rozwiązanie, które mi osobiście towarzyszy od dłuższego czasu.
Nie uznaję słowa „porażka”, w ogóle nie ma go w moim słowniku. Zamiast tego używam sformułowania „informacja zwrotna”. Odczucia, które doświadczam w przypadku jakiegoś niepowodzenia są wyśmienitym źródłem informacji. Mam świadomość, że takie doświadczenie pozwala mi zmieniać na lepsze.
Poza tym cele, które sobie wyznaczam są z reguły bardzo realistyczne. Mówi się, że właściwie określony cel, to połowa sukcesu.
Ograniczanie wyborów.
Zanany psycholog Barry Schwartz odkrył, że paradoksalnie szczęście może kryć się w ograniczeniu wyborów, a nie w zwiększaniu ich liczby. Nadmiar wyboru wywołuje stres.
Schwartz przytacza badanie, podczas którego dwie grupy studentów poproszono o zjedzenie czekoladek i ich ocenę. Pierwszej grupie dano jedynie małe pudełko z sześcioma czekoladkami, pudełko dla drugiej grupy zawierało 30 sztuk. Wyniki: pierwsza grupa była bardziej zadowolona od drugiej, która miała zdecydowanie większy wybór.
Nadmiar wyborów wywołuje lęk związany z przegapionymi okazjami i żal z powodu niewybranych dróg postępowania.
Dzieciństwo nie ma wpływu na nasze szczęście.
Szczęście ma niewiele wspólnego z przyjemnością, a o wiele więcej z rozwojem cech osobowości i charakteru. Według psychologa Martina Seligmana potencjalne źródła szczęścia takie jak: pieniądze, małżeństwo, towarzyskość, płeć, religia, choroba, klimat odpowiadają jedynie za 8-15% naszego szczęścia.
Seligaman sugeruje, że jest to dobra wiadomość dla ludzi, którzy wierzą, że okoliczności życiowe uniemożliwiają im osiągnięcie szczęścia. Komunikat Seligmana jest mocny: marnujemy życie, jeśli myślimy, że dzieciństwo jest źródłem obecnego nieszczęścia lub pasywności. Liczy się rozwój mocnych stron osobowości, co nie ma związku z dzieciństwem ani obecnymi okolicznościami.
Dharma.
Według Filozofii wschodu (Wed i Upaniszadów) dążenie do szczęścia jest wrodzoną cechą każdej istoty. Nazywa sie to DHARMA, czyli „TAKOŚĆ”.
Takość - to jest cos co stanowi że coś jest czymś. Na przykład woda jest mokra, cukier jest słodki itp., a żywa istota pragnie miłości, szczęścia, dobra itp.
Z powyższej koncepcji wynika, że jest to ukryte głęboko w nas samych. Jeśli tego nie czujemy, znaczy że zostaliśmy opanowani przez cywilizację, wpływ zewnętrzny, nasze ego, wychowanie, nasze pragnienia, chciwość itp. Odrzucając to, co zewnętrzne i wracając do samego siebie odkryjemy że szczęście, mądrość, piękno, miłość, są jakby naszym naturalnym stanem.
Chwytaj dzień.
Rzymski poeta Horacy daje wskazówki na to co robić, żeby zaznać szczęścia:
Zasada ta mówi, żebyśmy spróbowali sprawiać, by nie omijał nas każdy dzień, bo w każdym dniu może wydarzyć się cos pięknego. Przejmujemy się śmiercią, a przecież śmierć to przyszłość, która czeka każdego człowieka. Należy zatrzymać się nad teraźniejszością, nad dniem dzisiejszym, właśnie chwytając dzień, nie przejmując sie wojnami, kłótniami czy polityką
Polega on na odrzuceniu w jakimś stopniu korzyści materialnych, a skupieniu się nad duchowością (spokój, harmonia, mądrość). Bardzo ważne jest też nasze zdrowie.
Podsumowując stwierdzam, że szczęścia można się nauczyć. Ścieżki do szczęścia są dziś wyraźniejsze niż kiedykolwiek i tylko na nas spoczywa odpowiedzialność za to, czy na nie wkroczymy.
Proponuję kilka wypróbowanych sposobów:
Na zakończenie przytoczę chasydzką opowieść, którą znalazłem w sieci:
Rabbi Jechiel Michał żył z początku w wielkiej biedzie, ale radość nie opuszczała go ani na chwilę.
A przecież brak ci wszystkiego, czego człowiekowi trzeba!”
Wiem, wiem długi ten tekst, ale jeszcze króciutki wierszyk:
Szczęście.
Autor: Jadwiga Zgliszewska
SZCZĘŚCIE
Pozdrawiam, maksymalnie szczęśliwy.
Artur Rak Źródło:
Robert E. Franken. Psychologia motywacji.
Tom Butler-Bowdon. 50 Klasyków Psychologii.
Martin E.P. Seligman. Optymizmu można się nauczyć.
http://wiadomosci.wp.pl/kat,18032,title,Jestes-nieszczesliwy-To-wina-genow,wid,9727569,wiadomosc.html
Wikipedia.org
GoldenLine.pl
Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.
|
|
Liczba komentarzy: 1
Dostrzec momenty szczęścia. Momenty, z których składa się moje życie:). To ważne. Jeszcze się łapię na tym, że zaczynam, robiąc to co robię, myśleć głównie o zyskach. Ale już coraz rzadziej. Im rzadziej, tym więcej płynie zysków. Paradoks udowodniony w moim życiu wielokrotnie. Nigdy nie zawodzi.. Chcesz mieć pieniądze - nie myśl o nich obsesyjnie, nie szukaj ich. Rób jak najlepiej to, co robisz, rób to z pasją i z serce, a pieniądze przyjdą. Tak jest właśnie w moim życiu.
Dziękuję za kolejny artykuł. Pozdrawiam.