Nie pamiętam hasła

» Wyszukiwarka

» Kategorie

» Multiprofile

» Kategoria: Zdrowie / Aktualności

Głosuj na tak 27 Głosuj na nie
pobierz

Sąd nad zdrowiem

Piotr Waydel 06.12.2009, czytano 3,816 razy, pobrano kod HTML 11 razy, komentarzy 7.

Leki są oficjalnie czwartą przyczyną zgonów na świecie, a około 87% produktów chemicznego przemysłu farmaceutycznego nie ma udowodnionego skutecznego eliminowania przyczyny choroby.

Część z nich działa na efekty, powodując przy okazji wiele skutków ubocznych. „Leki" te mają jednak jedną ogromną zaletę. W przeciwieństwie do zwalczanych, skutecznych, nieszkodliwych naturalnych medykamentów można je patentować, co pozwala zarabiać setki miliardów złotych na wpędzanych w nieznane wcześniej schorzenia i ogłupianych społeczeństwach. W niektórych przypadkach koszt ich produkcji jest tak niski, że nie wypada sprzedawać ich za mniej niż setki czy tysiące razy więcej.

Rzadko jednak dochodzi do tak spektakularnych spraw jak z zabójczym lekiem przeciwbólowym Vioxx, któremu udowodniono zabicie w samych Stanach Zjednoczonych co najmniej 60 tysięcy osób. Producent tego "leku" musiał wypłacić 4,85 miliarda dolarów odszkodowania.
Ciekawostką jest fakt, że został zakazany dopiero około roku po oficjalnym wykryciu zabójczych właściwości tego środka. Dzięki temu „udało" się zarobić kilka razy więcej niż wyniosło odszkodowanie. Zwykły interes - trzeba było zarobić na dodatkowe koszty.

Mimo ogólnej dostępności takich informacji, mimo potwierdzenia na wiele sposobów różnych manipulacji Światowej Organizacji Chorób, takich jak ostatnio wywołana medialnie pandemia świńskiej grypy i próba zaszczepienia całej populacji drogimi, niesprawdzonymi szczepionkami, zawierającymi między innymi rtęć i skwalen, środowisko lekarzy, w dużej części, bez zastanowienia stosuje zalecenia przemysłu farmaceutycznego.

Rozumiem, że lekarze nie są zainteresowani tanią i skuteczną profilaktyką, jako że stracili by pacjentów i dochody, chociaż jest to wbrew etyce. Ale zupełnie nie rozumiem dlaczego nie poszukują informacji na temat skutecznego leczenia i nie starają się poszerzyć swojej wiedzy, poza oficjalną i „udowodnioną" interwencję chemiczną? Przecież choroby dotyczą również ich i ich najbliższego otoczenia. Mając niepełną wiedzę są czasami nieświadomymi sprawcami śmierci, tak jak było z Vioxxem czy na przykład z bezdomnymi z Grudziądza.

Najlepszym dowodem na zasklepienie się w wyuczonej, „udowodnionej naukowo" wiedzy związanej z „leczeniem", jest średnia życia amerykańskich lekarzy, która jest o prawie 20 lat krótsza od średniej całej populacji USA.

W Polsce ostatnio zaświtało światełko nadziei, gdy Nasza Minister Zdrowia Ewa Kopacz, wbrew wszelkim naciskom, nie zgodziła się na zakup niesprawdzonych szczepionek, w dodatku bez żadnej odpowiedzialności dla ich producenta za ewentualne skutki.
Mamy dzięki temu powód do dumy, jako że wszystkie pozostałe rządy uległy naciskom i manipulacjom firm farmaceutycznych. Postawa Pani Minister odbiła się szerokim echem na świecie i sprawiła, że nawet w głównych światowych mediach zaczęły się pojawiać artykuły o aferze świńskiej grypy.

Inne kraje nie uwzględniły nawet tak podstawowych faktów, jak to, że w 1976 roku „szczepienia przeciwko grypie" zabiły w USA prawie 30 razy więcej osób niż sama grypa, oraz spowodowały u wielu osób bardzo poważne skutki uboczne, czy aktualne zgłaszane z różnych krajów zgony lub powikłania w wyniku aktualnych szczepień.

Powstałą w związku z tym nadzieję, że polscy lekarze mają na względzie dobro pacjenta, gaszą skutecznie działania Naczelnej Rady Lekarskiej zwalczającej na wszelkie sposoby wszelkie nie udowodnione naukowo metody leczenia.
Z punktu widzenia biznesowego nie jest to nic dziwnego. Skuteczne i tanie całkowite wyleczenie z nieznanych kiedyś przewlekłych chorób, spowoduje drastyczne zmniejszenie liczby pacjentów i spadek dochodów głównego sponsora - przemysłu farmaceutycznego.

Nic dziwnego, że paragraf mówiący o tym, że nie wolno w leczeniu stosować metod nienaukowych przesłonił wszelkie inne, łącznie z pierwszym przykazaniem dekalogu.

Ewenementem na skalę światową jest pozwanie przez NLR homeopatii przed sąd.
Po raz kolejny. Po przegranej pierwszej sprawie przeciwko samej metodzie leczenia, tym razem oskarżyli dr Jana Baranowskiego, Prezesa Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lekarzy Homeopatów i Farmaceutów.

Mimo, że Rada Europejska uznała homeopatię za integralną część medycyny i zabiega o ujednolicenie zasad jej stosowania na terenie Unii Europejskiej.
Mimo że: "Stosowanie homeopatii jest w świetle obowiązującego w Polsce ustawodawstwa całkowicie legalne i dopuszczalne." jak potwierdza specjalista prawa karnego i medycznego prof. dr hab. Leszek Kubicki
Nawet WHO, bezpośrednio powiązana z „aferą świńskiej grypy", dąży do połączenia „naukowej" medycyny z homeopatią.

Przysłane zostało w tej sprawie nawet pismo do sądu od dr Ton Nicolai, Przewodniczącego Europejskiej Komisji ds. Homeopatii zrzeszającej 22 kraje europejskie.

A wydawało by się, że NRL powinna zajmować się eliminowaniem rzeczywistych patologii w świecie lekarzy i farmakologii oraz że powinna dążyć wszelkimi sposobami do poprawienia stanu zdrowia społeczeństwa. Powinna reprezentować twórcze myślenie i rozwój. Czyżby NRL chciała być żandarmem pilnującym interesów przemysłu farmaceutycznego?

Piotr Waydel

Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.    Głosuj na tak   27   Głosuj na nie



Liczba komentarzy: 7

avatar
Hubert Osiński poniedziałek, 07 grudzień 2009 - 11:43

Wszelki zło u złych lekarzy bierze się stąd, że zajmują się oni tym jak "wyżyłować" system (patrz. reakcja lekarzy na kontrolę czasu pracy: http://www.rynekzdrowia.pl/Finanse-i-zarzadzanie/Lekarze-buntuja-sie-przeciwko-elektronicznemu-monitoringowi-czasu-pracy,10346,1.html ) lub jak dbać o interesy ich głównego pracodawcy (lobby farmaceutyczne). Widzę, że niektórzy dostają specjalną misję i wychodzą już zupełnie "z gabinetu" aby oficjalnie zająć się biznesem.
Wg. mnie obecna sytuacja jest spowodowana tym, że coraz więcej ludzi zaczyna "odpływać" z "konwencjonalnych" gabinetów do homeopatów a co za tym idzie, pacjent zaczyna "co innego" kupować w Aptece.
Wtedy "zły" Lekarz jest pozbawiony "dodatku" w postaci pensji z NFZ a co dla niego najgorsze, obniża się jego podstawowe źródło dochodu: lobbing zaprzyjaźnionych firm farmaceutycznych.
Sami farmaceuci w Aptekach mówią, że większość z tych leków które przepisują lekarze mają swe tańsze odpowiedniki, przypadek?
Homeopatia ma swój duży przemysł, to nie jest "garażówka", ale depcze po piętach jeszcze większemu przemysłowi farmaceutycznemu. W wielu przypadkach niekiedy nawet bez nadziei pomaga homeopatia - ale wtedy podważa znaczenie i skuteczność konwencjonalnych leków i chyba w tym zakresie jest to największe zagrożenie dla przemysłu farmaceutycznego.


Wojciech Waydel poniedziałek, 07 grudzień 2009 - 12:02

Cytowany jest przypadek bezdomnych z Grudziądza, ale bez żadnego wyjaśnienia. Proszę o przypis.

Nie jestem zwolennikiem stosowania homeopatii, którą uważam za jedną z wersji placebo, na równi ze znachorami. Nie jest sama w sobie szkodliwa, może czasami być skuteczna, ale umiarkowanie. Chciałbym poznać konkretne oskarżenia przeciw doktorowi Baranowskiemu.

Nie jestem też przeciwnikiem farmakologii w całości. Bez niektórych szczepionek i antybiotyków, czy bez aspiryny, czy chininy bardzo wielu ludzi nie byłoby teraz między nami. Ja też już prawdopodobnie bym nie żył od dawna. Warto o tym pamiętać, nawet potępiając zbrodniczą działalność koncernów farmaceutycznych.


avatar
Hubert Osiński poniedziałek, 07 grudzień 2009 - 12:22

Wojtek a spójrz na sprawę inaczej. Co i kto odpowiada za wiele obecnych chorób, dlaczego?
Pewnie, że nie myślę o tym aby wyciąć kompletnie przemysł farmaceutyczny, chodzi mi bardziej o jego bezwzględną politykę.

Bezdomni z Grudziądza zostali wykorzystani za grosze, może i nie świadomie do testów farmaceutycznych.


avatar
diabolepomidorre poniedziałek, 07 grudzień 2009 - 19:46

Polska lubi działać na przekór. Czasem to jest dobre czasem kompletnie złe. Tak jak było z pania Ewą Kopacz, to myślę że dobrze że nie zaszczepiono nas niepewnej jakości szczepionkami, które będą pewnie większym problemem niż pożytkiem. W ogóle po czytaniu artykułów Piotra Waydla dochodzę do wniosku, że szczepionki powinny być ostatecznością a nie panaceum na wszystko.

To dość oburzające, że w wolnym kraju pozywa się Homeopatę, bo nie płynie z głównym nurtem. Mnie osobiście najbardziej ujęło w tym artykule to, że często płacimy głownie za patent a nie za składniki leków. Gdybyśmy zwracali uwagę na to co jemy i pijemy, na to jakim powietrzem oddychamy to wiele chorób nie byłoby tak wielkim problemem w dzisiejszych czasach. No i jeszcze ta era siedzenia przed telewizorem/komputerem zamiast ruchu.Wracając do dr Baranowskiego będę trzymał kciuki za jego powodzenie w rozprawie. Nie może być tak, że ktoś nam narzuca leczenie się w określony sposób i zabrania naturalnych rzeczy.


I wtorek, 08 grudzień 2009 - 10:17

To dobrze,że są w całej masie niemyślącego społeczeństwa jednostki, które przede wszystkim widzą i po drugie głośno mówią o niedorzeczności, manipulacjach, kłamstwie i pogardzie dla człowieka w imię władzy i chwilowych atrybutów. Jestem dumna z autora tego artykułu, bo chce Mu się zmieniać. Jestem dumna,że jego siła wywiera wpływ na mnie, a przeze mnie na moje otoczenie. W pełni podpisuję się pod każdym słowem. Jestem ogromnym przeciwnikiem farmaceutycznej machiny do podtruwania. Mam dziecko, które tylko w ostateczności przyjmuje leki chemiczne. Leczę go głównie w sposób naturalny. Wzmacniam jego odporność, okładam swoimi rękoma przekazując swoją energię, podaję do picia wywary z ziół. Dobrze odżywiam, hartuję. Z suplementów diety przyjmuje tran. Choruje bardzo rzadko i zwykle na katar. Ja nie przyjmuję nigdy leków, chyba że bardzo boli mnie głowa. Jestem normalnym człowiekiem, nie nawiedzoną ekolożką. Nie widzę sensu robić czegokolwiek wbrew naturze. Układ immunologiczny człowieka, po detoksykacji jest w stanie zwalczyć nawet nowotwory. Polecam informacje na temat Gersona. Homeopatia jest mi bliska, chociaż mam alternatywne metody, 10 razy tańsze, i nie muszę wchodzić do apteki:) Jestem przerażona świadomością społeczności medycznej. Znam wielu lekarzy, którzy na katar swoim dzieciom dają antybiotyk, niemowlęta - swoje dzieci - szczepią na wszystko, co jest na rynku. Jestem przerażona i pytam gdzie w tym wszystkim jest sens i prawda?


Andrzej Szmyt środa, 09 grudzień 2009 - 08:46

Lobby farmaceutyczne nie zwraca uwagi na dobro innych. Dla nich to jest strata pieniędzy. A po co ratować tysiące ludzi jak można zarobić kilka mld? Takie jest myślenie... Ja już od tego się uodporniłem. Ludzie którzy trochę się zainteresują tematem, szybko zaobserwują, że naturalne metody leczenia są dużo skuteczniejsze oraz w późniejszym okresie czasu nie mają skutków ubocznych.

Każdy sobie może przypomnieć jak w dzieciństwie był chory i babcia dawała niedobre ziółka do picia. Po takiej dawce witamin i naturalnych składników, następnego dnia nie pamiętało się o chorobie...

A teraz?

1. Idziemy do lekarza.
2. Recepta na której jest wypisanych kilka drogich leków do kupienia.
3. Przyjdź na kontrolę za tydzień!
4. Tydzień później następne leki, na odzyskanie "odporności"
i kółeczko się zamyka.

Powoduje to, że uzależniamy się od lekarstw! Nasza naturalna odporność jest zaniżona. I musimy się "doładowywać" coraz to mocniejszymi lekarstwami.

A wystarczy zdrowo się odżywiać, uprawiać sport i nie stresować się ;]

Pozdrawiam
Andrzej Szmyt


Jakub Janeczek środa, 09 grudzień 2009 - 11:35

Do każdego tematu w życiu trzeba podchodzić ze zdrowym rozsądkiem i myśleć przed podjęciem decyzji. Z drugiej strony jednak jesteśmy karmieni zewsząd medialną papką (lekarze też-choć oni głównie na sponsorowanych sympozjach) i czasem bardzo trudno podjąć słuszną decyzję. I oczywiście zgadzam się z Wojciechem, że nie wszystkie leki są złe i zabójcze, bo nawet, jeśli szkodzą, to najpierw ratują życie. Ale profilaktyka, czyli dbanie o to, co się spożywa, pije i wdycha ma kluczowe znaczenie i warto zwracać uwagę na to co mamy w koszyku podczas zakupów, jakie powietrze nas otacza lub jak dużo poświęcamy na rekreację i relaks.
A oczywiście tego typu informacje należy znać i je analizować pod różnym kontem, wyciągając odpowiednie wnioski..
Pozdrawiam.


(nie będzie publikowany)

Artykuł został przedrukowany na następujących stronach:

http://www.jjz.pl    http://twoje-choroby.c0.pl/    http://www.ebiznes.pl.pl    http://zyciezwellmess.blogspot.com    http://www.naszezdrowie-zdzislaw912.blogspot.com/    http://www.mojezdrowie-koman69.blogspot.com    http://www.zolynia.com.pl