» Wyszukiwarka» Kategorie
» Multiprofile
|
» Kategoria: Kultura i Sztuka / TeatrRock & Roll'owe rytmyEwelina Drela 12.11.2009, czytano 790 razy, pobrano kod HTML 0 razy, komentarzy 0.
Od niedawna można zobaczyć w lubelskim Teatrze im. Juliusza Osterwy inscenizację znanego działa Toma Stopparda "Rock & Roll". Spektakl wyreżyserował dyrektor Teatru, Krzysztof Babicki, a na scenie możemy zobaczyć min. Mikołaja Roznerskiego, Szymona Sędrowskiego, Andrzeja Golejewskiego oraz Kingę Waligórę. Skrytykowany przez lubelskich recenzentów, którzy wyjątkowo zgodnie uznali, że zarówno reżyser jak i aktorzy nie poradzili sobie z tekstem, spektakl ogląda się jednym tchem. Tak ostra krytyka wydaje się być dziwna, zwłaszcza, że dużo gorsze i nudniejsze spektakle były wychwalane niemal pod niebiosa. Może po prostu lubelscy dziennikarze przyzwyczaili się do sztandarowych i oklepanych inscenizacji lektur szkolnych, "grzecznych", literackich spektakli, nad którymi nie trzeba się zastanawiać, nie trzeba nic analizować. A tutaj przydaje się znajomośc historii, muzyki, kultury. Może to krytycy nie poradzili sobie ze spektaklem, a nie dyrektor czy aktorzy. Z wielkim zadowoleniem mogę stwierdzić, że lubelska inscenizacja "Rock & Roll'a" jest po prostu świetna. Wyreżyserowana i odegrana z wyczuciem, smakiem i w dobrym tonie. Oryginalna i nowoczesna, mimo, że akcja sztuki toczy się w latach 60-tych i 70-tych poprzedniego wieku. Jak zwykle u Babickiego, skromna scenografia i skupienie się na grze aktorskiej, znowu, nareszcie odniosły sukces. Podnosi się kurtyna i słychać radio Wolna Europa, zagłuszane przez ówczesne władze. Wiadomości i informacje z radia przewijają się przez cały spektakl, co pozwala widzom zorientować się w czasie akcji i pomaga tym, niekoniecznie znającym historię w zrozumieniu pewnych sytuacji. Akcja rozgrywa się na przestrzeni 20 lat, od końca lat sześćdziesiątych do początku lat dziewięćdziesiątych, a bohaterowie dojrzewają i starzeją się wraz z akcją spektaklu. Sztuka pokazuje dwa spojrzenia na komunizm: z punktu widzenia mieszkańców Czechosłowacji oraz Wielkiej Brytanii. Sceny te przeplatane są wiadomościami z Radia Wolna Europa oraz przebojami Pink Floyd, Syda Barreta, Boba Dylana, U2 czy Johna Lennona. Łatwo jest być komunistą, gdy żyje się w wolnym domokratycznym kraju, gdy nie trzba bać się szykan, przesłuchań i więzienia, gdy nikt nie robi rewizji w domu, nie niszczy płyt, nie karze za to, jakiej się słucha muzyki. Już inaczej jest, gdy zaczynają się prześladowania, przesłuchania, teczki, gdy trzeba wybrać, czy woli się lojalność wobec przyjaciół i więzienie czy prześladowania, brak pracy czy spokój. Ale zakończenie jest optymistyczne - koncert Rolling Stonesów w Pradze i piosenka "Satisfaction". Teatr im. Juliusza Osterwy w Lublinie
Ewelina Drela Recenzja opublikowana na stronie: http://www.teatralia.com.pl/artykuly/grudzien_2008/091208_rarr.php
Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.
|
|
Liczba komentarzy: 0