» Wyszukiwarka» Kategorie
» Multiprofile
|
» Kategoria: Gospodarka / WindykacjaSądowa egzekucja należności cz.IJarek Ciesielski 30.08.2009, czytano 1,591 razy, pobrano kod HTML 4 razy, komentarzy 0.
Już od kilkunastu lat zajmuję się odzyskiwaniem należności. Przyznaję, początki były trudne. Początkowo pracowałem dla banków, w których byłem zatrudniony na pełnym etacie między innymi, jako „ten, który ściąga niezapłacone kredyty". A potem już było zawsze inaczej, co nie znaczy, że lepiej. Nieustannie dopracowywałem swoje metody pracy, aby być najskuteczniejszym w tym co robiłem. W końcu doszedłem do wniosku, że kluczem do mojej skuteczności jest ...... prowadzenie z dłużnikiem rozmów. Bywało jednak różnie. Czasem sytuacja zmuszała mnie do tego, abym stosował bardziej radykalne metody odzyskiwania należności. A co z tego wynikało? Masz już wyrok sądu, na mocy którego sąd jednoznacznie zobowiązał Twojego dłużnika, aby ten zwrócił Ci pieniądze, które jest winien, lecz niestety, jak to zwykle bywa, Twój dłużnik wydaje się być głuchy na postanowienia sądu i zwyczajnie nie podejmuje absolutnie żadnych działań zmierzających do oddania długu. Myślisz sobie: I co teraz, jak go zmusić do tego, aby w ogóle chciał coś zrobić w kierunku zwrotu choć części pieniędzy? No cóż, w tej sytuacji w zasadzie jedynym Twoim ratunkiem jest KOMORNIK. Tylko on może przeprowadzić egzekucję z majątku dłużnika, a więc jego zajęcie i licytację. Oczywiście pod warunkiem, że wykorzystałeś już wszelkie inne sposoby odzyskania swoich pieniędzy, i zapewniam Cię, że mam tu na myśli TYLKO te działania windykacyjne, które są zgodne z obowiązującym prawem, a więc polubowne odzyskiwanie długu. A cóż to takiego? Dokładnie nazywa się to pozasądowe odzyskiwanie należności lub tzw. windykacja „miękka". Charakteryzuje się ona przede wszystkim tym, że dłużnika przekonuje się słownie, aby ten uregulował swoje zaległości Osobiście jestem zwolennikiem rozmów, a egzekucję komorniczą traktuję jako sankcję, która z reguły już samą zapowiedzią jej wprowadzenia skutkuje w ten sposób, że dłużnik jest skłonny iść na pewne ustępstwa, a przede wszystkim współpracuje z wierzycielem (czyli z Tobą). Do tego, aby komornik mógł wszcząć postępowanie egzekucyjne z majątku dłużnika, potrzebna jest tzw. klauzula wykonalności. Wtedy to komornik podejmie działania egzekucyjne. Jeśli nawet uda Ci się złożyć do komornika wniosek o wszczęcie postępowania egzekucyjnego bez klauzuli wykonalności, to zapewne komornik wezwie Cię do uzupełnienia tego wniosku, czyli ostatecznie do złożenia tytułu wykonawczego. Jeśli nie dokonasz takiego uzupełnienia, komornik zwróci Ci wniosek. Wiem, że w praktyce wygląda to tak, że albo komornik po prostu nie przyjmie niekompletnego wniosku, czyli bez klauzuli wykonalności, albo nie będzie wzywał do tego, aby dostarczyć klauzulę wykonalności i w efekcie od razu wyda postanowienie, na mocy którego odmawia wszczęcia postępowania. Warto też dodać, że sąd może nadać klauzulę wykonalności w zasadzie tylko i wyłącznie tym dokumentom, które są tytułami egzekucyjnymi. Pewnie w tym momencie masz ochotę spytać - a dokładnie co to jest ta klauzula wykonalności? Załóżmy, że posiadamy dokument, który jest wspomnianym przeze mnie wcześniej tytułem egzekucyjnym, a więc np. wyrok sądu czy też nakaz zapłaty. Dokładnie na odwrocie takiego dokumentu sąd przystawia pieczątkę (najczęściej czerwoną) o przykładowym brzmieniu: W imieniu Rzeczpospolitej Polskiej dnia............. 20...... r. Sąd .................................. w ...................................... poleca i rozkazuje wszystkim urzędom oraz osobom, których to może dotyczyć, aby postanowienia tytułu niniejszego wykonały oraz gdy o to prawnie wezwane będą, udzieliły pomocy. Z dokumentem, czyli z tytułem egzekucyjnym opatrzonym na jego odwrocie pieczątką o takiej lub podobnej treści możesz śmiało iść do kancelarii komornika. Pamiętaj, że do komornika idziesz, aby ten wszczął postępowanie egzekucyjne z majątku dłużnika właśnie z tytułem wykonawczym. Tytuł wykonawczy to nakaz zapłaty (prawomocny) opatrzony klauzulą wykonalności (jej przykład powyżej). Warto wiedzieć: Sąd może wydać nakaz zapłaty w dwóch postępowaniach a) w postępowaniu nakazowym b) w postępowaniu upominawczym. Może tak być, że sąd wydając nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym, zobowiązuje Twojego dłużnika do zapłaty należnych Ci pieniędzy, ale mimo to dłużnik ani myśli to zrobić. W takim razie powinieneś udać się do komornika, aby ten wyegzekwował te pieniądze z jego majątku. Rada: Wybierz odpowiedni moment na to, aby „uruchomić" komornika. Zrób to dopiero wtedy, gdy wyczerpiesz inne sposoby wyegzekwowania należnych Ci pieniędzy, tj. po przeprowadzeniu tzw. windykacji polubownej czyli już po osobistej rozmowie z dłużnikiem czy też w ogóle po negocjacjach z nim (jeśli miały miejsce to koniecznie je udokumentuj). W trakcie takich negocjacji możesz - przy zachowaniu oczywiście wszelkich zasad negocjacyjnych - użyć, jako sankcji, groźby wszczęcia postępowania sądowego, a w efekcie postępowania komorniczego, a więc zajęcia jego majątku, licytacji i jego sprzedaży. Jednym słowem - spróbuj się najpierw z dłużnikiem d o g a d a ć. Natomiast co do ewentualnie zapowiadanych sankcji: pamiętaj, aby ich zapowiadanie nie miało charakteru straszenia (to jest wbrew wszelkim zasadom negocjacyjnym) i bądź gotów ewentualnie jej (tej sankcji) użyć. Dłużnik musi wiedzieć, że rozmowa z Tobą to nie „przelewki". Jeśli nie jesteś na 100% zdecydowany użyć zapowiadanej sankcji i w efekcie nawet nie myślisz o tym, aby jej użyć, to dłużnik prawdopodobnie nie będzie się z Tobą liczył, bo szybko zauważy, że jesteś niekonsekwentny.
Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.
|
|
Liczba komentarzy: 0