» Wyszukiwarka» Kategorie
» Multiprofile
|
» Kategoria: Ludzie i Społeczeństwo / SpołeczeństwoBorderline czyli dlaczego się tego boimyArtNetia 09.07.2009, czytano 2,468 razy, pobrano kod HTML 3 razy, komentarzy 4.
Borderline - osobowość z pogranicza - to medyczne określenie czegoś, z czym nie można sobie poradzić, czegoś czego się boimy, bo tego nie znamy, czegoś co wolimy wyśmiać niż przyjrzeć się temu z właściwej strony.
Czy wiemy czym jest borderline? Według fachowej literatury to inaczej osobowość z pogranicza. Według życiowych doświadczeń osób, które dotyka ten "problem" to choroba duszy, psychiki, która działa jak rak, drążący umysł, a na którego nie ma i chyba nigdy nie będzie skutecznego lekarstwa. Borderline to problem natury psychicznej. Człowiek chorujący na to schorzenie, jest niczym zdolny aktor, który odgrywa perfekcyjnie swoją rolę, licząc na to, że nitk nie zauważy, że to przypadek, bo akurat kwestia którą przedstawił to jedyna jaka zapadła w jego pamięci. Borderline to przede wszystkim potężna, wszechograniająca pustka. To uczucie, bezgranicznego smutku. To brak planów na przyszłość. To ograniczenie do TERAZ i TUTAJ, bez żadnego KIEDYŚ, TAM, Z KIMŚ. Borderline - izolacja, strach przed odrzuceniem, w połączeniu z jednoczesnym dramatycznym wręcz pragnieniem bycia z kimś kto da nam to, czego poszukujemy i pragniemy w naszym życiu.
Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.
|
|
Liczba komentarzy: 4
Dziekuje za ten artykul jest to prawdziwe oddanie tego co czuje czlowiek z borderline. Jestem przekonany ze autorem jest border.
Ze stwierdzeniem: ' "osoba przychiczna" to nie taka co nam może zrobić krzywdę', jednak się nie zgodzę. Jak bardzo kochasz bordera, okazujesz mu miłość, nie zdradzasz jego zaufania i jesteś dla niego wyrozumiały tym bardziej on Ciebie będzie ranił i winił za wszystkie swoje niepowodzenia. Wyładowywał się na Tobie za swoje słabości, dlatego że jesteś akurat jesteś jedną z tych osób, które go akceptują, więc może sobie na to pozwolić. Relacje z borderami są trudne. Krzywdzą i to bardzo....
maggy - Ok, masz prawo się nie zgadzać z moją opinią. Ja wiem, że takie relacje są trudne, krzywdzące ... ale możliwe do nawiązania i przetrwania. Znam małżeństwo, które sobie poradziło z tym problemem. Książka "Uratuj mnie", również o tym mówi. Co nie oznacza, że nie Ty nie masz tutaj racji.
Pewnie to zależy dużo też od osoby. Jednakże kiedy nie chce sama zaakceptować faktu, że boryka się z tym problemem i wręcz odrzuca wszelką pomoc i ciepłe gesty, to nie da się...
Bo jak? Oczywiście nie twierdzę, że koleżeństwo z borderem nie jest możliwie. Osoby z tym syndromem są z reguły nadzwyczaj inteligentnymi i ciekawymi ludźmi. Ale bardzo bliskie, intymne relacje, kiedy osoba zaprzecza wszystkiemu są wręcz niemożliwe i wpływają na psychikę "nie-bordera".
Skuszę się na lekturę tej pozycji:-)