Nie pamiętam hasła

» Wyszukiwarka

» Kategorie

» Multiprofile

» Kategoria: Edukacja Wiedza Nauka / Poradniki

Głosuj na tak -1 Głosuj na nie
pobierz

Pan Samochodzik jako doskoanały nauczyciel.

Joanna Makurat 20.05.2007, czytano 7,574 razy, pobrano kod HTML 1 razy, komentarzy 2.

Seria przygód o niezłomnym detektywie amatorze Panu Samochodziku może w łatwy sposób edukować młodzież w kierunku historii sztuki?!

Kiedy słyszymy wyraz, a raczej dwa- historia sztuki, zazwyczaj pojawia się wtedy grymas odrazyna naszej twarzy, mamy złe wspomnienia z tą nauką ze szkoły, a przecież jest to fascynująca nauka i wiedza.
Dla każdgo komu hasło owo kojarzy się z konkretnymi zagadnieniam, zapewne bliski sercu jest niezwyły Pan Tomsz lub też zwany Panem Samochodzikiem, Najbarwniejsza i najpopularniejsza postać historii polskiej sztuki,choć niestety,a może właśnie stety wymyślona.
Jako długoletni wielbiciel i fan przygód Pana Samochodzika, osobiscie poleciłabym parę książek z serii Pan Samochodzik i.. jako lekturę obowiązkową w polskich szkołach, jeśli nie z ojczystego języka, to przynajmniej z historii, ale z historii naszego kraju. Nikt w tak barwny i szalenie przystępny sposób nie przybliża młodym czytelnikom historii Polski jak właśnie Nienacki w swojej serii o przygodach Pana Tomasza- dyplomowanego historyka sztuki.
Należy dodać, że studia w tym kierunku są dość ciężkie, ale dla miłośnika historii i jej wszelakich odgałęzień, nauka ta stanie się ogromnie fascynująca, ale jak zachęcić do cząstkowego choć poznania tej nauki nastoletniego, zbuntowanego człowieka, uważam , że za pomocą książek z serii Pana Samochodzika i choć pisane w czasach rozkwitu Prl-u, mogą jedynie przybliżyć miniony ustr ój, bo przecież historia nie traci na aktualności, a zagadki krzyżackie z łatwością dorównują atrakcyjnością grom online...
Nienacki przedstawia Pana Tomasza jako przystojnego młodego detektywa- amatora, który z czasem będzie działał na osobiste zlecenie Ministra Kultury i Sztuki, jako prawdziwy poszukiwacz zagrabionych w czasie wojny skarbów, w swą podróż zabiera grupę młodych przyjaciół, najpierw harcerzy...wraz ze zmianą ustroju, niezrzeszoną młodzież, ale w każdej ze swych wypraw propaguje letni wypoczynek na łonie natury- z namiotem i śpiworem, nad wodą, połączony z poszukiwaniem skarbów i wędrówkami po ruinach, a tym nie pogardziłby żaden nastolatek, nawet zatwardziały internauta, mógłby tak wędrować z piwem i papierosem w ręce, mogły udawać, że jest mu to obojętne, ale taka wędrówka i tak odniosłaby głębokie wrażenie w jego umyśle,zatem można wędrować tak za pomocą około 30tu książek, można w jeden dzień przeżyć tę wręcz wirtualną przygodę wtapiając się wzrokiem i duszą w książkę o przygodach Pana Samochodzika!
Na początku lektury delikatnie zostajemy wciągnięci w temat, zapoznani z bohaterami i miejscem, a następnie autor powoli i bezboleśnie dawkuje nam prawdziwą lekcje historii nafaszerowanej faktami i datami, ale jakże łatwą do połknięcia i już czytelnik jest bogatszy o fakty ze swej ojczyzny, czym może się pochwalić nawet wśród obywateli Uk, gdzie może wyjedzie...Jednym słowem Pan Samochodzik wyedukował już dwa a nawet i trzy pokolenia Polaków i ze świetnym skutkiem robi to nadal, choć już zza grobu.
Przyswaja zagadnienia historii sztuki będące często przerażająco ostre dla odbiorcy, a przecież historia sztuki to wszystko co nas otacza, domy, budowle, stare kościoły, czy nawet zwykły przedwojenny dom z cegły, znajdując się na każdej ulicy.
Na początek zaserwowałabym danie pod tytułem; Pan Samochodzik i Templariusze, Pan Samochodzik i Niesamowity Dwór...a po lekturze tych dwóch, nawet zagorzały sceptyki wróg historii polski pokusi się kolejne książki, choćby te najnowsze o bursztynowej komnacie.
Nie trzeba reklamować Pana Samochodzika bo ma on swoje fancluby, czy zloty pod jego imieniem, ale nawet zwykłe rankingi świadczą o jego popularności.
Warto zajrzeć na typowo komercyjną stronę SHVOONG, gdzie piszą i czytają młodzi ludzie, tam to streszczenia książek o Panu Samochodziku biją rekordy popularności.
Fakty mówią same za siebie, a książki wyżej opisane potrafią uczyć i przybliżyć naszą rodzimą historie sztuki.

NAUKA EDUKACJA HISTORIA

Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.    Głosuj na tak   -1   Głosuj na nie



Liczba komentarzy: 2

Edyta Bijak (gość) piątek, 25 maj 2007 - 14:13

Bardzo ciekawe. Jeśli myśli będą oddzielane akapitami (lub enterem) będą wyraźniejsze. Pozdrawiam.


Mira Ulowska (gość) sobota, 02 czerwiec 2007 - 16:17

Och, masz rację. Choć jestem "starą babą" uwielbiam pana Samochodzika. Czytałam te książki wielokrotnie i z pewnością jeszcze do nich powrócę.
Poza walorami dydaktycznymi, serwują czytelnikowi taką dawkę przygód, że życie nabiera kolorów. Polecam, choć nie jestem pewna czy moje zdanie zachęci czy tez zniechęci młodych czytelników.
Pozdrawiam.


(nie będzie publikowany)

Artykuł został przedrukowany na następujących stronach:

http://www.jaksieuczyc.blox.pl