2
Znajdź swą recepturę na sukces
Wiesław Kluz
15.04.2009, czytano 844 razy, pobrano kod HTML 3 razy, komentarzy 0.
Jak zmienić swoje życie i czerpać z niego więcej radości? Co nas powstrzymuje od sukcesu? Dlaczego żyjemy tylko na "pół gwizdka"? Jak "skazać się" na sukces?
Większość z nas nie robi nawet w niewielkiej części tego, czego można się po nim spodziewać. To, co robimy, to często tylko działanie zastępcze — nie to, co chcielibyśmy faktycznie robić — w różny sposób tłumacząc przed samym sobą brak sukcesu. To z pewnością powoduje uczucie nieszczęścia, rozgoryczenia i zawodu. Wiąże się z niską samooceną, żalem do siebie i innych.
Większość z nas żyje bardzo poniżej swoich możliwości, zadowalając się miernotą i minimalizmem. Często przecież słyszymy owe zdanie: „Uff, nareszcie piątek!” lub „nie znoszę poniedziałku” — co jest równoznaczne ze stwierdzeniem: „nie lubię żyć, podejmować nowych wyzwań — wolę bezpiecznie trwać, tkwić”; co z kolei jest równoznaczne ze stwierdzeniem: „życie mi się zdarza” (dzieje mi się). Totalna bierność telewizyjno-komputerowo-barowa — to również sposób na życie, a raczej wegetację. Dotyczy to postawy wyczekującej. Czekamy, aż wygramy w totka, otrzymamy podwyżkę, narzekając na pracodawcę, że jej dawno lub wcale nie było (wykonujemy cały czas taką samą pracę, a chcemy podwyżki?).
Możemy nadal być bierni i czekać aż nam się jeszcze coś zdarzy (iść razem z tłumem, nie wychylać się z własnymi inicjatywami), tylko czy zdążymy coś przeżyć (przed 70-tką), o czymś zadecydować? (oprócz tego, że zdecydujemy się obejrzeć kolejne 100 odcinków serialu w wygodnym fotelu). Pamiętajmy, że tylko kreatywność, chęć do działania i wytrwałość gatunku ludzkiego są powodem, że cywilizacja i technika tak się rozwinęły (inaczej nadal mieszkalibyśmy w jaskiniach zmarznięci i głodni).
Człowiek bardzo łatwo się przyzwyczaja do sytuacji, które powiela z dnia na dzień — wyrabia w sobie nawyki (złe — alkoholizm, inne nałogi lub dobre — np. codzienne poranne 15 minut ćwiczeń fizycznych). Postaw na dobre nawyki — najgorsze są pierwsze 2—3 tygodnie powtarzania (cały organizm buntuje się przed zburzeniem naszej "twierdzy wygodnictwa"), jeśli przetrwa się ten okres, to już połowa sukcesu.
Nigdy się nie poddawaj — szukaj dobrych porad, wypróbuj każdą wskazówkę i radę, popełniaj jak najwięcej błędów (na nich najlepiej się uczymy) Jeśli będziesz dociekliwy, w pewnym momencie może okazać się, że wpadniesz na pomysł lub okazję, która odmieni twoje życie. Pamiętaj, że okazja ciebie nie znajdzie — to ty musisz ją znaleźć. Znaleźć, a potem jeszcze wykorzystać.
Wystarczy czasem 1 książka, jedno zdanie, aby odmienić każdy aspekt własnego życia. Możemy sobie początkowo nawet nie zdawać z tego sprawy, że udało nam się odnaleźć pewien sposób, talizman, recepturę, które pozwolą nam przede wszystkim „być w dobrych stosunkach z samym sobą”. Musimy w tym miejscu pamiętać, że najtrudniejszym zadaniem, aby dokonać zmian we własnym życiu jest przezwyciężenie własnych „spowalniaczy”: niemożności, lenistwa oraz tchórzostwa. Bariera, która nas trzyma w „szachu” — w miejscu, w którym aktualnie jesteśmy, znajduje się w tym, co nosimy między naszymi uszami — w naszym mózgu.
Pamiętaj — to, gdzie jesteś teraz i dokąd dążysz (będziesz dążył) zależy tylko od ciebie. Nikt i nic nie jest w stanie cię zatrzymać, chyba, że na to pozwolisz i wyrazisz na to zgodę.
„Gdy człowiek stawia sobie granicę tego co zrobi,
stawia sobie też granicę tego, co może zrobić”.
(Charles Schwab)
Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.
2
Artykuł został przedrukowany na następujących stronach:
http://www.pozytywnemysli.pl
http://www.samodoskonalenie.info.pl/
http://www.abstynencja.pl/
Liczba komentarzy: 0